To była bardzo upokarzająca końcówka roku dla Wisły Kraków. Pięć porażek z rzędu, cztery ostatnie mecze bez zdobytej bramki. – Jeśli nic się nie zmieni, to będziemy musieli bić się o utrzymanie – nie kryje Arkadiusz Głowacki.
Na zakończenie roku przy Reymonta krakowianie przegrali 0:1 z Pogonią Szczecin. Szansę dostało kilku młodych zawodników. Starszych i bardziej doświadczonych w ostatnich tygodniach nękają kontuzje. – Muszę pochwalić tych młodych chłopaków. Dali z siebie tyle, ile mogli. Nie poddawali się. Choć wcześniej nie dostawali szans, to bardzo się starali – podkreśla kapitan i najstarszy zawodnik Białej Gwiazdy.
Wisła jest coraz niżej w tabeli. W zimie w klubie musi dojść do zmian. – Mamy kilka tygodni, by coś pozmieniać. W obecnej formule trudno będzie cokolwiek osiągnąć. Może trzeba wymienić starszych zawodników? Realnie jesteśmy zagrożeni spadkiem. Sytuacja może ulec zmianie, ale dziś nie wdzę optymizmu.
Arkadiusz Głowacki czeka na nowy rok. Ostatnio spotkał się z Bogusławem Cupiałem, właścicielem klubu. – Wciąż jest pełen optymizmu i ma spore ambicje – powiedział kapitan