Nowa alejka kończy się schodkami. ZZM nie pomyślał o rowerach i wózkach
Nowości w parku
Park Kleparski przeszedł w ostatnim czasie dużą zmianę. Dzięki środkom z budżetu obywatelskiego mieszkańcy zyskali m.in. duży plac zabaw z różnorodnymi drewnianymi elementami. Pojawiły się nowe ławki, nasadzenia i siłownia plenerowa.
Prace dotyczyły też alejek. – Zakres prac obejmował modernizację dwóch istniejących alejek pomiędzy nowo powstałym placem zabaw a główną aleją biegnącą wzdłuż fortu oraz utwardzenie przedeptu w kierunku istniejących schodów terenowych – wylicza Aleksandra Mikolaszek z ZZM.
Ten ostatni element budzi dyskusje wśród użytkowników. Nowa ścieżka powstała w miejscu uczęszczanym przez wiele osób, dla których była to najkrótsza droga w rejon pętli tramwajowej, czego efektem był wspomniany przedept, kończący się ziemną skarpą. Tuż obok z kolei sąsiednia alejka kończyła się trzema schodami z poręczą i podjazdem dla wózków. Rowerzyści korzystali ze skarpy, ale również osoby np. z wózkami dziecięcymi miały możliwość pokonania różnicy wysokości.
Jadą obok
W ramach zmian skarpa została nadsypana, co ZZM tłumaczy ochroną korzeni drzew. Powstały nowe schody kończące obydwie alejki – wyższe niż poprzednie i bez zjazdów. Efekt był łatwy do przewidzenia: obok schodów od razu pojawiły się ślady kół.
Dla pieszych poprawa w zestawieniu z dotychczasowym przedeptem jest niewątpliwa. Krytyczne uwagi dotyczą głównie tego, że projektując nowe rozwiązanie, ZZM nie wziął pod uwagę potrzeb różnych grup użytkowników. Istnieje też ryzyko, że osoba jadąca tędy rowerem czy na rolkach po zmroku może nie zauważyć tych schodów na czas, co może skończyć się upadkiem.
Bez audytu
Inwestycja ZZM nie przechodziła wcześniej audytu rowerowego. Miejska jednostka tłumaczy to podobnie jak w poprzednich takich przypadkach, kiedy była krytykowana za pominięcie tej procedury.
– Ze względu na fakt, iż na terenie parku Kleparskiego, zgodnie z obowiązującym regulaminem, nie funkcjonują wyznaczone ścieżki rowerowe, ruch rowerów jest jedynie dopuszczony. Należy przy tym podkreślić, że jako teren parku miejskiego, obszar ten pełni przede wszystkim funkcję przestrzeni rekreacyjnej dla pieszych, którzy mają tu pierwszeństwo – argumentuje Aleksandra Mikolaszek, rzeczniczka prasowa miejskiej jednostki.
Jest inna opcja
– Korzystanie z alejek przez rowerzystów powinno odbywać się w sposób bezpieczny, nieutrudniający poruszania się pieszym ani niepowodujący zagrożenia dla ich bezpieczeństwa – dodaje.
Tych stwierdzeń nikt nie kwestionuje, ale ślady na ziemi obok schodów są dowodem na to, że projekt nie uwzględnił wszystkich uwarunkowań. A procedura audytu, choć ma rower w nazwie, w praktyce służy do upublicznienia i skonsultowania projektu pod wieloma kątami, nie tylko stricte z punktu widzenia rowerzystów.
ZZM podkreśla, że osoby z wózkami czy rowerzyści mogą korzystać z sąsiedniej alejki, która również została przebudowana w ramach inwestycji, bez konieczności pokonywania schodów. Dla osób nieznających terenu potrzebne byłoby jednak jakiekolwiek oznakowanie wskazujące taką możliwość.
Będą zmiany?
Czy istnieje szansa na to, by nowo wybudowana alejka została uzupełniona o pochylnię? ZZM tłumaczy, że takiej możliwości nie ma, ze względu na ochronę korzeni drzew.
– Realizacja zadania związana jest przede wszystkim z koniecznością ochrony istniejących drzew znajdujących się na terenie inwestycji. Realizacja pochylni o normowym spadku w tej lokalizacji wymagałaby znaczącej ingerencji w system korzeniowy drzew, które znajdują się w dobrym stanie fitosanitarnym i podlegają ochronie konserwatorskiej. Prowadzenie robót ziemnych w tym zakresie wiązałoby się z koniecznością ich usunięcia – wyjaśnia Aleksandra Mikolaszek.
– Obecnie analizowane są rozwiązania, które mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników w rejonie schodów, m.in. poprzez montaż barierek – zapowiada przedstawicielka jednostki. Nie ma jednak planów dotyczących żadnych większych zmian, które wymagałyby opracowywania projektu i uzyskiwania pozwoleń.