Nowe drogi wzdłuż zakopianki. Przetarg już ogłoszony
Dwa etapy
Jak informuje Kacper Michna z krakowskiego oddziału GDDKiA przetarg jest podzielony na dwa etapy: Kraków – Głogoczów i Głogoczów – Myślenice.
– Drogi lokalne powstaną po obu stronach zakopianki, dlatego wstępnie szacujemy przebudowę lub budowę dodatkowych jezdni o łącznej długości ok. 25 km – mówi Michna.
Projektanci będą musieli m.in. przygotować prognozy i analizy ruchu oraz kosztów i korzyści, a także opracować materiały środowiskowe.
– Umowy z projektantami chcemy podpisać jeszcze w tym roku, zaś prace budowlane planujemy na lata 2031-2032 – stwierdza przedstawiciel Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Blisko 60 tys. pojazdów na dobę
Sama zaś zakopianka jest jedną z najmocniej obciążonych tras w kraju. Najnowsze dane dla odcinków na trasie Kraków – Myślenice pokazują ruch na poziomie 40-56 tys. pojazdów na dobę.
Drogowcy od lat prowadzą modernizację zakopianki. – Obejmuje ona m.in. budowę nowych węzłów i kładek oraz likwidację lewoskrętów i przejść dla pieszych. Elementem tych zmian jest także przystosowanie biegnących wzdłuż zakopianki dróg, aby mogły skutecznie przejąć ruch lokalny – wymienia Kacper Michna.
Ma to na celu poprawienie bezpieczeństwa i komfortu jazdy mieszkańców, a także odciążyć samą zakopiankę, która w przyszłości ma przyjąć jeszcze większy ruch samochodowy.
Nie będzie to łatwe
GDDKiA tłumaczy, że drogi lokalne są wąskie, kręte i nie są ciągłe, dlatego nie mogą być alternatywą dla drogi krajowej.
– Naszym celem jest to zmienić, ale biorąc pod uwagę trudny geologicznie i gęsto zabudowany teren, będzie to skomplikowane przedsięwzięcie – stwierdza Michna.
Na tym nie koniec
GDDKiA deklaruje również budowę blisko 24 km chodników. W efekcie zamkniętych zostanie 26 zjazdów i zlikwidowane cztery lewoskręty: przy ul. Spadzistej w Gaju, nawrotkę w pobliżu przystanku Włosań w Mogilanach, nawrotkę na wysokości stacji paliw w Mogilanach i przy ul. Tarnówka w Myślenicach.
– Mieszkańcy z okolic tej części zakopianki zyskają własną, lokalną drogę do codziennego poruszania się bez konieczności wjazdu na obciążoną ruchem tranzytowym i turystycznym DK7 – przekonuje Michna.