Nowy właściciel Wisły "zachorował podczas lotu"

Serialu z Wisłą Kraków ciąg dalszy. Od kilkunastu godzin trwa spektakl spekulacji o tym co dalej ze spółką Wisła Kraków SA. Dziś klub wydał nowe oświadczenie.

Nowi właściciele Wisły (spółki) mieli czas do 28 grudnia na przelew około 12 mln zł. Jak już wiemy - termin nie został dotrzymany. Cały weekend przez media - te tradycyjne i społecznościowe - przetacza się fala spekulacji i domysłów.

Dziś (30 grudnia) klub wydał oficjalne oświadczenie poprzez media społecznościowe, z którego wynika, że pan Ly Vanna "poważnie zachorował w piątek 28 grudnia podczas lotu przez Atlantyk". Z tego powodu nikt nie może się z nim od tego czasu skontaktować.

W tej chwili jedyne co wiadomo to to, że... nic nie wiadomo. Wedle wczorajszych zapewnień Matsa Hartlinga i obecnego prezesa Wisły Kraków SA - trzeba czekać, aby 31 grudnia zaksięgowano pieniądze na koncie spółki. Jak ma się to do opublikowanego dziś oświadczenia, z którego wynika tyle, że nikt nie wie co dzieje się z Ly Vanną?

Poniżej treść oświadczenia klubu:

Komunikat Wisły Kraków SA pic.twitter.com/6NVOG4fMte

— Wisła Kraków SA (@WislaKrakowSA) 30 grudnia 2018