„Obok domu mam jezioro”. Jest ważna decyzja wojewody

Gmina Bolesław zmaga się z problemem zalewisk, które zaczęły się tworzyć po zamknięciu kopalni rud cynku i ołowiu. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar wydał rozporządzenie w sprawie awaryjnego przerzutu wody.

Wioska zmaga się z zapadliskami

– Obok domu mam jezioro. Rok temu tam w ogóle nie było wody – mówił nam w sierpniu ubiegłego roku mieszkaniec Bolesławia w powiecie olkuskim.

Od dłuższego czasu wioska zmaga się z zapadliskami, które zmieniają się w spore zalewiska.

Zalana, a w efekcie również zamknięta została obwodnica Bolesławia.

Co o tym wszystkim myślę? Chyba to, co wszyscy: że można wtopić miliony złotych i nie ponieść żadnych konsekwencji – mówiła nam pani Bożena, mieszkanka Olkusza.

Tworzenie się zalewisk to efekt odtwarzania się naturalnego poziomu wód gruntowych, co z kolei ma związek z wyłączeniem pomp, które były wykorzystywane do odwadniania podziemnych wyrobisk. 

Od kiedy kopalnia rud cynku i ołowiu przestała działać, nie ma już takiej potrzeby.

Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar
Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

To ograniczanie ryzyka

Sprawa jest na tyle poważna, że zaangażował się w nią również wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. 

We wtorek do mediów dotarł komunikat, z którego wynika, że wydał rozporządzenie w sprawie awaryjnego przerzutu wody ze zbiornika Dąbrówka.

Takie działanie ma na celu ograniczenie ryzyka niekontrolowanego wypływu wody z zalewiska.
Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie

Zostanie przepompowana do cieku Dąbrówka. Pompy mają zostać uruchomione 8 kwietnia. Zakończą pracę 15 kwietnia. 

Rozporządzenie zostało wydane na wniosek Nadleśnictwa Olkusz. Przepompowanie wody ma zapobiec częściowemu zalaniu wsi Hutki i Laski.

Jak tłumaczą w nadleśnictwie, tworzące się zalewiska są zlokalizowane na „zrekultywowanych obszarach wyrobisk piasków podsadzkowych”.

Radio Kraków podało, że wciąż nie ma natomiast decyzji w sprawie uruchomienia pomp na zalanej obwodnicy Bolesławia.