Opóźnia się budowa zbiorników przeciwpowodziowych dla Bieżanowa

Problemy z dokumentacją opóźniają przygotowanie budowy kolejnych zbiorników przeciwpowodziowych w rejonie Bieżanowa. Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych rozwiązał w styczniu umowę z firmą, która miała uzyskać potrzebne pozwolenia. Dopiero w czerwcu sprawa ma ruszyć z miejsca.

Chodzi o kompleks pięciu zbiorników przeciwpowodziowych na Serafie i Malinówce, których zadaniem ma być ochrona m.in. Starego Bieżanowa i Złocienia, ale także obszarów na terenie gminy Wieliczka. Jeden z nich, na działce pomiędzy ulicami Drożdżową, Bogucicką i Ślósarczyka, został oddany do użytku w 2015 roku, pozostałe cztery czekają na realizację.

Spór z wykonawcą

Na razie sprawa stanęła w martwym punkcie, ponieważ pojawiły się problemy z przygotowaniem potrzebnych dokumentów. 13 stycznia Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zerwał umowę z wybraną wcześniej firmą, która miała się tym zająć. Urzędnicy przekonują, że stało się to w całości z winy projektanta, który nie wywiązał się ze swoich zobowiązań.

– Wykonawca do 31.10.2016 r. miał uzyskać m.in. decyzję o udzieleniu pozwolenia wodnoprawnego. W tym terminie złożył w MZMiUW dokumenty, które nie były kompletne i nie obejmowały pełnego zakresu zamówienia. Po wezwaniu do uzupełnień ponownie przedłożył dokumentację, która w dalszym ciągu nie spełniała zapisów umowy. Od lipca 2015 roku, kiedy zawarto umowę, nie uzyskał żadnych istotnych decyzji administracyjnych – wylicza Magdalena Pikulska z biura prasowego urzędu marszałkowskiego.

Firma nie dostała pieniędzy

Firma Tractebel Engineering SA widzi tę sprawę zupełnie inaczej. W jej ocenie wydłużenie terminu przygotowania dokumentów wynikało z przyczyn niezależnych od niej, pojawiła się też konieczność wykonania dodatkowych prac związanych z uzyskaniem decyzji środowiskowych.

– Obecnie jesteśmy w trakcie procesu rozstawania się z Zamawiającym. Pomimo niskiego stopnia płatności w stosunku do całości przewidywanego wynagrodzenia (poniżej 10%), większość prac projektowych została przez Tractebel wykonana – czytamy w komunikacie przesłanym nam przez firmę. – Jest dla nas niezrozumiałe, dlaczego Zamawiający nie odebrał zrealizowanych do tej pory prac, które w kontekście realizacji inwestycji mającej na celu zabezpieczenie przeciwpowodziowe, są ważne dla społeczności lokalnej – pisze projektant.

„Jedyne zasadne rozwiązanie”

Na zarzut, że MZMiUW pozostawił firmę bez większości wynagrodzenia, choć przygotowanie dokumentów było zaawansowane, urząd odpowiada, że nie mógł postąpić inaczej. Wykonawca dostał pieniądze tylko za niewielką część zadania – za prace geodezyjno-pomiarowe. A ponieważ nie zgłosił podwykonawców, również im – jak przekonuje urząd – nie można wypłacić pieniędzy.

– Niewywiązywanie się z zapisów umowy, w tym niedotrzymanie terminów spowodowało opóźnienia w pracach przygotowawczych. Dlatego odstąpienie przez MZMiUW od kontynuacji prac projektowych było jedynym zasadnym rozwiązaniem, co pozwoli na kontynuację prac z innym partnerem – przekonuje Magdalena Pikulska.

W czerwcu powrót do pracy

Najważniejszym pytaniem pozostaje to, czy i kiedy mieszkańcy zalewanych wcześniej przez powodzie terenów będą się mogli poczuć bezpiecznie. MZMiUW uspokaja, że inwestycja ta została wpisana do projektu współfinansowanego przez Bank Światowy. – Dzięki temu prace przy tym zadaniu będą kontynuowane jeszcze w 2017 roku, po wyborze Konsultanta Wsparcia Technicznego. Planowany termin rozpoczęcia prac projektowych to czerwiec 2017 – mówi przedstawicielka urzędu.

Pieniądze na realizację są zapewnione, w ramach środków Banku Światowego na lata 2017-2022. Dopiero po wybudowaniu wszystkich pięciu zbiorników i wałów przeciwpowodziowych na dolnym odcinku Serafy będzie można mówić o pełnej ochronie doliny Serafy w Krakowie i Wieliczce.