Ostatni plan dla Drwinki
Ostatni brakujący fragment planowanego Parku Rzecznego Drwinka ma zostać objęty planem miejscowym. Radni miasta zajmą się tym tematem na najbliższej sesji, jeszcze w tę środę. Będą też decydować o nowym centrum kultury w Bieżanowie.
Tu zaczyna się Drwinka
O ochronę okolic Drwinki przed zabudową, lokalne stowarzyszenia walczą od dawna. I choć część terenów jest już objęta planem, a dla dwóch obszarów jest on przygotowywany, to właśnie o ten ostatni obszar jest w tej sprawie kluczowy. Plan miejscowy nazwany „Drwinka – Tuchowska” ma objąć obszary w rejonie ulic Tuchowskiej, Cechowej i Łużyckiej, gdzie znajdują się tzw. wymokliska. To tu dopływy Drwinki mają swój początek. Zaburzenie równowagi w tym miejscu mogłoby oznaczać jej koniec.
Czy uda się ochronić źródła Drwinki przed zabudową? Wiele zależy od tempa prac nad planem. Jeśli radni przyjmą w środę uchwałę o jego przygotowaniu, wstrzymają procedury związane z wydawaniem „wuzetek” na dziewięć miesięcy. A takich wniosków deweloperzy złożyli już kilkanaście. I tak mniej, niż przypadku innych rejonów wokół Drwinki.
Miasto stopniowo wykupuje tereny potrzebne pod przyszły park. Zdaniem mieszkańców dzieje się to zbyt wolno, dlatego składali już w tej sprawie petycje do władz. Jak dotąd udało się wykupić około 3,5 ha, ale do utworzenia pierwszego etapu potrzeba ponad dwa razy tyle. – Oczywiście tworzenie tego parku będzie trwało wiele lat – mówiła na konferencji prasowej radna miejska Grażyna Fijałkowska.
Dom kultury dla Bieżanowa
Radni Platformy Obywatelskiej przygotowali też uchwałę w sprawie utworzenia domu kultury w Bieżanowie, przy ulicy Aleksandry. Miałby on powstać w istniejącym, ale niewykończonym budynku parafialnym, o powierzchni ok. 500 m2.
Na jego adaptację potrzebna jest kwota około 1,5 mln zł. Miasto musiałoby sfinansować prace z własnych środków, w zamian otrzymując budynek w dzierżawę za symboliczne kilkaset złotych rocznie, na przynajmniej 25 lat. Podobny układ sprawdza się już na Ruczaju i na Klinach, gdzie miasto również korzysta z parafialnych budynków.
– Ta inicjatywa to wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, których w rejonie tego planowanego domu kultury mieszka około 50 tysięcy. Do tej pory miasto nie prowadziło tu żadnej działalności kulturalnej – mówi Zbigniew Kożuch, przewodniczący Rady Dzielnicy XII Bieżanów-Prokocim.