Paweł Brożek: Jesteśmy na siebie wściekli

Mimo przedłużenia passy meczów bez porażki do ośmiu, Paweł Brożek wychodził z szatni bardzo niezadowolony. – Nie wiem co się z nami stało w drugiej połowie. Jesteśmy na siebie wściekli, czujemy duży niedosyt, ale też szanujemy ten punkt, bo nie zasłużyliśmy na zwycięstwo – mówił dziennikarzom.

Na pomeczowej konferencji Franciszek Smuda przyznał, że Wisła była na najlepszej drodze, by kwestię wyniku rozstrzygnąć jeszcze przed przerwą. Tymczasem po zmianie stron całkowicie z niej zboczyła. – Dominowaliśmy, mieliśmy kilka dobrych sytuacji, a rywale nie byli w stanie stworzyć sobie żadnej. Nie wiem co się z nami stało później. Wiedzieliśmy, że Cracovia będzie nacierać, a nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć – zastanawia się Brożek.

Powtarzaliśmy sobie przed meczem, że przyjeżdżamy tu w piłkę grać, a nie kopać ją. Po przerwie tylko kopaliśmy. Walczyliśmy, ale zupełnie nic z tego nie wynikało – kontynuuje, a jako potencjalną przyczynę wskazuje m.in. zmęczenie nieustannym pressingiem już na połowie rywala. – Zaczęliśmy przegrywać „drugą pilkę”. W pierwszej połowie nawet jeśli pojedynek główkowy wygrywała Cracovia, futbolówka i tak trafiała do nas. Później to się odwróciło i stąd wzięła się dominacja Pasów.

Czasu na poprawę mankamentów nie ma, gdyż już we wtorek przed Białą Gwiazdą kolejne spotkanie. W dodatku przystąpi ona do niego osłabiona. Z powodu żółtych kartek trener Smuda nie będzie mógł skorzystać z Gordana Bunozy i Ostoi Stjepanovica, a kontuzja prawdopodobnie wyłączy z gry również Marko Jovanovica.

Mamy problem, trener będzie miał duży ból głowy. Można było się tego spodziewać, bo kadra zespołu nie jest jeszcze skompletowana. Chciałbym, żeby zmiennicy zagrali przynajmniej na tym samym poziomie, co zawodnicy z podstawowego składu – komentuje zaistniałą sytuację jedyny napastnik w kadrze Wisły. – Mam nadzieję, że wreszcie będziemy w stanie zagrać na równym, wysokim poziomie więcej niż jedną połowę. Czeka nas ciężkie spotkanie i musimy bardzo mocno powalczyć o punkty – kończy.