Pod Krakowem powstanie pijalnia wód z tarasem. Chodzi o zdrowie mieszkańców
Zdrowie mieszkańców, atrakcja turystyczna
– Krzeszowice stawiają na zdrowie i turystykę – zapowiedzieli urzędnicy.
Poinformowali, że starają się o dofinansowanie budowy budynku pijalni wód wraz z tarasem i wyposażeniem. Wniosek w tej sprawie został już złożony.
– Powierzchnia budynku to około 250 m2, w tym także grota solna, tężnia wewnętrzna i lokal typu „kawiarenka” – czytamy w komunikacie.
Koszt inwestycji to ponad 2,4 mln zł. Urzędnicy chcą, żeby częściowo pokryły go fundusze unijne. Starają się o dofinansowanie w kwocie ponad 1,8 mln zł.
– Głównym celem projektu jest zwiększenie atrakcyjności turystycznej i uzdrowiskowej Krzeszowic poprzez budowę ogólnodostępnej pijalni wód mineralnych, sprzyjającej poprawie zdrowia mieszkańców i odwiedzających oraz rozwojowi lokalnej gospodarki opartej na zasobach naturalnych – twierdzi burmistrz Wacław Gregorczyk, cytowany na oficjalnym profilu Krzeszowic w mediach społecznościowych.
– Projekt wykorzystuje unikalny potencjał wód mineralnych, charakterystyczny dla Krzeszowic, a także tradycje uzdrowiskowe miejscowości i wpisuje się w kierunki rozwoju turystyki zdrowotnej (...). Jego realizację zaplanowano w latach 2027-2028 – dodaje.
Chcą znów być uzdrowiskiem
Od dłuższego czasu władze niewielkich Krzeszowic zapowiadały reaktywację uzdrowiska.
Burmistrz Wacław Gregorczyk podkreślał, że odzyskanie dawnego statusu nie będzie łatwe, ale tego oczekuje m.in. strona społeczna.
Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale w ostatnim czasie radni z klubu Rzetelna Gmina Krzeszowice przekazali informacje, które mogą oznaczać krok wstecz dla przedsięwzięcia.
Okazuje się, że na ostatnim etapie postępowania doszło do zasadniczego problemu.
Poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia o dodatkowe informacje w tej sprawie. Jego przedstawiciele wskazują na brak formalny.
Polegał na tym, że do wspomnianego wniosku nie została załączona opinia konsultanta krajowego w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej.
Na tym jednak nie koniec. – Kluczowy problem stanowił brak dostatecznej wielkości obszaru, który został wyznaczony pod przyszły obszar ochrony uzdrowiskowej – twierdzą w ministerstwie.
Jego przedstawiciele dodają, że w szczególności zbyt mały był obszar strefy „A”, która w przyszłości byłaby przeznaczona pod prowadzone lecznictwo uzdrowiskowe.
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło urzędnikom wytyczne i rekomendacje.
Krzeszowice nie chcą odpuszczać walki o odzyskanie statusu uzdrowiska.