Pomagał w przerywaniu ciąży, teraz usłyszał zarzuty

Krakowska Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu wniosek o skazanie Artura B. podejrzanego o sprzedaż leków wczesnoporonnych 10 kobietom w ciąży. Mężczyzna udzielał też informacji na tego stosowania środków przez co dochodziło do przerwania ciąży z naruszeniem przepisów. Teraz grozi mu kara dwóch lat więzienia z warunkowym zawieszeniem na trzy lata oraz grzywna.

Mężczyzna działał od 2013 roku do 27 stycznia 2014. W tej sprawie został zgromadzony obszerny materiał dowodowy: zeznania świadków, wiadomości sms, dokumentacja medyczna, a także opinia biegłego z zakresu informatyki.

–Sprzedaż leku odbywała się przez Internet. Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego Artur B. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. Nadto złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze i taki wniosek prokurator skierował do sądu – relacjonuje Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Przez internet, bądź na stacji

W śledztwie badane były jeszcze 44 przypadki, które jednak nie doprowadziły do postawienia zarzutów Arturowi B. Mimo to mężczyzna wcześniej był już notowany. Wprowadzał do obrotu leki dostępne jedynie na receptę. W czerwcu 2015 roku został prawomocnie skazany za 96 tego rodzaju czynów  na kare dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na trzy lata.

Wtedy świadczył usługi transporotowe dla jednej z hurtowni leków i zaopatrywał apteki. –  Zakupione w aptece lekarstwa sprzedawał za wyższą cenę za pośrednictwem jednego z portali internetowych. Kontakty nawiązywał telefonicznie, a przekazywanie lekarstw nabywcom odbywało się przez ich wysyłkę lub odbiór osobisty na jednej ze stacji benzynowych w Krakowie.  Do wszystkich czynów Artur B., przyznał się, w wyjaśnieniach podał, że wiedział, iż popełnia przestępstwa. Poddał się dobrowolnie karze – mówi Bogusława Marcinkowska.