Pomocnik Wisły przed derbami z Wieczystą: Wtedy nie ma na nas mocnych
Wisła wygrała z Polonią
W poniedziałek Biała Gwiazda wygrała 1:0 po golu Jamesa Igbekeme. – Bardzo nas cieszą trzy punkty, tym bardziej, że był to pierwszy z trzech ciężkich meczów w krótkim odstępie czasu. Dobrze, że zaczęliśmy z trzema punktami, to dobry prognostyk na następne spotkania – uważa Maciej Kuziemka, skrzydłowy Wisły.
19-latek oddał kilka strzałów na bramkę Axela Holewińskiego. Raz był bardzo blisko trafienia. Czy taki był plan, by często próbować uderzać z dystansu?
Cierpliwość i konsekwencja
Jego zmiana w 63. minucie nie wynikała ze zmęczenia, jak choćby kilka tygodni temu przeciwko Odrze Opole, kiedy łapały go skurcze. – To decyzja trenera. Miałem jeszcze siły i w drugiej połowie czułem się dużo lepiej niż w pierwszej – tłumaczy Kuziemka.
Trener często podkreśla, że kluczem do sukcesu jest cierpliwość i konsekwencja. Po ostatnich meczach w lidze i pucharze – wygranych różnicą jednej bramki – widać, że ma wiele racji.
– Wiemy, że w tej lidze mecze często wyglądają tak, że właśnie cierpliwość i konsekwencja są bardzo ważne i do końca mamy się nie „podpalać”. Nawet jak piłka nie chce wpaść do bramki, to mamy grać swoje, bo – tak jak teraz się potwierdziło – w końcu wpadnie – kończy młodzieżowy reprezentant Polski.
Derby Krakowa. Wieczysta – Wisła
Potyczka z Polonią zainaugurowała ligowy tryptyk na stadionie im. Henryka Reymana. W czwartek o godz. 19:00 wiślacy zagrają z Wieczystą, a w niedzielę o 20:30 z Ruchem Chorzów.
Wieczysta, podobnie jak bytomianie, jest beniaminkiem. Ma wysokie aspiracje i chce wywalczyć kolejny awans. – To dobra drużyna, ale my będziemy grali swoją piłkę. I wiemy, że jeżeli będziemy robić to, co sobie zaplanowaliśmy, to wtedy nie ma na nas mocnych – przekonuje zawodnik Wisły.
Oba krakowskie zespoły wygrały spotkania w ostatniej kolejce. Wisła 1:0 z Polonią, a Wieczysta 4:2 z Ruchem Chorzów. Wiadomo już, że stawką nie będzie fotel lidera, bo wiślacy mają cztery punkty więcej od lokalnego rywala.