Ponad 25 miliardów zadłużenia. Trzeba będzie podnieść składkę zdrowotną?
Potężne zadłużenie szpitali ciągle rośnie
Jak dziś ujawniliśmy, Szpital Narutowicza w Krakowie jest zadłużony na ponad 150 mln zł. Ale nie jest to jedyna lecznica, która zmaga się z problemami finansowymi.
TVP Info podało, że zadłużenie szpitali w Polsce w pierwszym kwartale 2025 roku wyniosło już ponad 25 mld zł. I ciągle rośnie. Prowadząca program „Pytanie dnia” dopytywała ministrę zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę, jak zasypać tę dziurę?
– Mam nadzieję, że pakiet, który jest zaproponowany w postaci reformy, zachęci szpitale do tego, żeby się konsolidowały i próbowały racjonalizować świadczenia. My oczywiście jako ministerstwo będziemy wspomagali te procesy – podkreśliła ministra.
Dziennikarka Aleksandra Pawlicka zapytała również Sobierańską-Grendę, czy istnieje zagrożenie, że szpitale nie będą wykonywać planowanych operacji? Ta odpowiedziała, że ma nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy.
Co ze składką zdrowotną? Premier komentuje
Poruszony został również temat składki zdrowotnej. Przedstawicielka ministerstwa stwierdziła, że jej obecna wysokość nie wystarcza do pokrycia świadczeń. – Jeżeli nie podwyższymy składki, to potrzebna jest debata o tym, skąd wziąć środki na opłacanie deficytu – podkreśliła.
Do tych słów następnego dnia odniósł się premier Donald Tusk. Zapewnił, że składka nie zostanie podniesiona. – Proszę traktować wypowiedź pani minister jako taki ostry sygnał, że musimy zorganizować finansowe wsparcie dla ochrony zdrowia ponad to, co w tej chwili ministerstwo i NFZ mają do dyspozycji – stwierdził, cytowany przez Polską Agencję Prasową.