Popularna trasa straszy dziurami. Jej aktualny stan to niebezpieczny tor przeszkód
Jak wyjaśniał nam jeden z mieszkańców, który regularnie korzysta z trasy pieszo-rowerowej na Zakrzówku: – To genialny skrót dla wszystkich rowerzystów jadących z Ruczaju w stronę centrum.
Niestety na tym aktualnie koniec pozytywów. – Stan nawierzchni nie ułatwia sprawy. Jeżdżę tamtędy wiele razy w tygodniu i często zastanawiałem się, kiedy wreszcie doczekamy się tam równego asfaltu – tłumaczył mieszkaniec.
– Wiele osób liczyło, że stanie się to razem z budową parku, ale najwyraźniej zabrakło pieniędzy albo zrozumienia. Dobrze, że ktoś to zgłosił w BO i oby się szybko udało. Skorzystają nie tylko rowerzyści, ale i rodzice z wózkami – podsumował.
Fatalny stan nawierzchni
Droga pieszo-rowerowa na ul. Wyłom doczeka się remontu dzięki zgłoszonemu w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa projekcie – „Modernizacja ścieżki pieszo-rowerowej na Zakrzówku”.
– Jadąc na rowerze ul. Wyłom mamy wrażenie jazdy bez amortyzatorów. Wpadając w dziury, których często wcześniej nie zauważamy, stwarzamy zagrożenie dla siebie i innych – pisali jego autorzy.
W sezonie na tej drodze można spotkać wielu pieszych, rowerzystów, rolkarzy i rodziców spacerujących z wózkami. – Ulica Wyłom to często dla rowerzystów codzienny łącznik pomiędzy trasą od ul. Norymberskiej do ul. Kapelanka – wyjaśniali autorzy projektu.
Ponad 800 tysięcy
Miejska jednostka zaznaczyła, że na modernizację odcinka obejmującego ok. 650 metrów – od znaku drogi dla pieszych i rowerów aż do skrzyżowania z ul. Twardowskiego, a także wykonanie prac przy pobliskiej zieleni, może przeznaczyć maksymalnie 826 tys. zł.
Jeszcze pod koniec marca Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie ogłosił przetarg, w ramach którego szuka wykonawcy dla tego zadania. W wyznaczonym terminie wpłynęły cztery oferty.
Większość zainteresowanych firm zmieściła się w zakładanej kwocie. Najkorzystniejsza finansowo propozycja opiewa na nieco ponad 777 tys. zł, podczas gdy najdroższa oferta nieznacznie przekracza założony limit, sięgając 829 tys. zł. Pozostałe wyceny wynoszą odpowiednio ponad 790 tys. zł oraz 822 tys. zł.
Urzędnicy zakładają, że umowa z wybranym wykonawcą zostanie podpisana do 8 maja. Od tego momentu wybrana firma będzie miała 60 dni na sfinalizowanie wszystkich robót. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowym asfaltem na Zakrzówek pojedziemy już w połowie lipca.