Problem smogu nie przemawia do rozsądku. Odpady nadal spalane [Aktualizacja]
Strażnicy miejscy ujawnili kolejny przypadek spalania odpadów w piecu grzewczym. Do zdarzenia doszło w środę rano przy ulicy Cuplowej.
W palenisku oprócz drewna znajdowała się folia plastikowa oraz listwa przypodłogowa – Mężczyzna odpowiedzialny za utrzymanie ciepła w pomieszczeniu został ukarany mandatem karnym w wysokości 200 złotych – informuje Marek Anioł rzecznik prasowy straży miejskiej.
Nie jest to jedyny przypadek spalania odpadów w ostatnim czasie. W minioną sobotę dyżurny odebrał zgłoszenie o czarnym dymie, wydobywającym się z komina posesji przy ul. Sołtysowskiej.
Osoba zgłaszająca twierdziła, że na terenie nieruchomości znajduje się garaż, przy którym składowane są śmieci, a te najprawdopodobniej „lądują” w palenisku znajdującym się wewnątrz. Okazało się, że w piecu były spalane płyty meblowe. Mężczyzna, który przyznał się do popełnionego wykroczenia został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych.
Tylko w styczniu funkcjonariusze przeprowadzili 1112 kontroli i nałożyli 50 mandatów karnych na kwotę 8200 zł.
Aktualizacja: Do dyżurnego straży miejskiej wpłynęło dziś kolejne zgłoszenie dotyczące spalania odpadów. Wysłany na miejsce patrol ujawnił na terenie piekarni przy ulicy Makuszyńskiego palące się ognisko, a w nim papiery, segregatory i plastiki. Mężczyzna odpowiedzialny za jego rozpalenie przyznał się do popełnionego wykroczenia. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 300 złotych. Na polecenie strażników ugasił ognisko.