Prokuratura oskarża pracownika ZIKiT w sprawie miejskich rowerów
Pracownik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu został oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych i poświadczenie nieprawdy. Zdaniem prokuratury nie przypilnował realizacji umowy z firmą, która miała rozbudować system stacji KMK Bike pod koniec 2013 roku. A potem sporządził protokół odbioru, choć nie wszystkie prace zostały wykonane.
Firma, która wygrała przetarg, miała m.in dostarczyć 180 rowerów miejskich, 15 stacji i 45 modułów, ale także zamontować dodatkowe wyposażenie do rowerów, przygotować system identyfikacji wizualnej i przeprowadzić odpowiednie szkolenia. Miała zakończyć wszystko do końca listopada i otrzymać za to ponad 866 tysięcy złotych.
Jak relacjonuje Bogusława Marcinkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, dla zapewnienia kompatybilności całego systemu firma zobowiązała się do wymiany starych stacji. To jednak wiązało się z koniecznością uzyskania zgody plastyka miejskiego, co wymagało czasu.
W efekcie firma nie wywiązała się z kontraktu i jedynie dostarczyła sprzęt, który z powodu zimy został wstawiony do magazynów. – 13 grudnia 2013 r. Krzysztof G. mimo braku realizacji wszystkich prac przez wykonawcę, doprowadził do podpisania protokołu odbioru robót, co dało podstawę do wypłaty wynagrodzenia – informuje Marcinkowska.
Oskarżony początkowo nie przyznawał się do winy. Potem jednak zeznał, że podpisał protokół, żeby nie przepadły pieniądze przeznaczone w 2013 roku na rozbudowę systemu KMK Bike. Za zarzucany czyn grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.