Przegląd prasy, 17 maja: Znika zabawka Komitetu Konkursowego Kraków 2022
W dzisiejszym przeglądzie prasy przeczytamy m. in. o bramce, która jeszcze do wczoraj stała na Plantach i zliczała „zwolenników” zimowych igrzysk w Krakowie. Konstrukcja nie wytrzymała jednak opadów deszczu i organizatorzy musieli ją zdemontować. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” opisują żenująco niską frekwencję na spotkaniach ws. budżetu obywatelskiego.
DZIENNIK POLSKI:
Koniec „zabawy” zwolenników olimpiady. Bramka zniknęła z Plant
„Kompletną klapą zakończyła się akcja Komitetu Konkursowego Kraków 2022. Wczoraj z krakowskich Plant usunięta została kontrowersyjna ,,bramka poparcia”, która przez cztery dni zliczała zwolenników organizacji zimowych igrzysk olimpijskich pod Wawelem. Elektroniczny licznik zatrzymał się na ok. 32 tysiącach i...przestał działać. Zalała go woda, a balon został poszarpany przez wiatr. (…)Wczoraj brama została usunięta, ponieważ nie wytrzymała deszczu i wiatru. Popsuł się m.in. zegar, na którym wyświetlana była liczba ,,zwolenników” zimowych igrzysk w Krakowie. – Prognozy pogody są jednoznaczne: będzie nadal padać i będzie wiał silny wiatr, dlatego postanowiliśmy, że brama już nie wróci – przyznał Łukasz Mordarski z komitetu Kraków 2022”.
Wisła zalała bulwary. Którędy pobiegną maratończycy?
„Ulewne deszcze mogą mocno utrudnić przeprowadzenie jutro 13. Cracovia Maraton. Do udziału w nim zapisało się ponad 8 tys. biegaczy. Nie ma pewności, że przebiegną atestowaną trasą o długości 42 km i 195 m ze względu na zalanie jej części na odcinku bulwarów wiślanych. (…) Organizatorzy nie wpadają w panikę, wierzą, że woda opadnie. – Cały czas śledzimy prognozy. Na razie oceniamy, że uda się przebiec wyznaczoną trasą – mówi Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej, miejskiej jednostki odpowiedzialnej za maraton”.
GAZETA WYBORCZA:
Podtopienia i osuwiska
„Ulewy i potężne wichury – o tym, jak niebezpieczne może być połączenie tych żywiołów, przekonali się wczoraj mieszkańcy Małopolski od Tatr po północną część województwa. (…)Z samym Krakowem pogoda obeszła się dość łagodnie. – Tu nasze interwencje dotyczyły głównie silnego wiatru, który zwalił konary czy zerwał gałęzie. Podtopione były gdzieniegdzie piwnice – relacjonuje kpt Sebastian Woźniak z małopolskiej straży pożarnej. Deszczowa aura spowodowała natomiast w czwartek po południu paraliż komunikacyjny na ulicach miasta – autobusy spóźniały się nawet 90 min! Kraków tonął też w korkach w piątek. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wprowadził wczoraj pogotowie powodziowe na terenie miasta ze względu na przekroczenie stanu ostrzegawczego Wisły na wodowskazie w Bielanach”.
Nasze obywatelskie lenistwo
„Po kilkanaście osób na Grzegórzkach, Prądniku Czerwonym, Podgórzu Duchackim. Niewiele ponad 10 osób w Bieńczycach i ponad 20 na Dębnikach. Tyle osób przychodzi na organizowane przez miasto i dzielnice spotkania z mieszkańcami dotyczące budżetu obywatelskiego. Niektórzy żartują, że jakie pieniądze w budżecie obywatelskim, taka frekwencja. (…) A urzędnicy się martwią. – Na 16 dotychczas zorganizowanych spotkań przychodziło średnio 15 osób. Czasem jest ich kilka, czasem kilkanaście – mówi Mateusz Płoskonka, który w Urzędzie Miasta Krakowa jest odpowiedzialny za realizację budżetu obywatelskiego”.
Kolorowy korowód w deszczu
„By w tym roku pojawić się na Juwenaliowym Korowodzie, studenci musieli walczyć nie tylko z syndromem dnia poprzedniego, ale i pogodą. Niestety, aura nie dopisała – Korowód był zdecydowanie krótszy niż zwykle. Najwytrwalsi jednak, na przekór pogodzie, pojawili się w stylizacjach typowo plażowych, przyodziani w kolorowe ręczniki oraz japonki. Inni postawili z kolei na szyk oraz na to, by strój był praktyczny – do tego celu wystarczyły jednorazowe pelerynki (ewentualnie worki na śmieci), taśma klejąca oraz nieco nonszalancji przy upinaniu”.