Przegląd prasy 8 stycznia: parking zepsuje widok
W środowej prasie tym razem nie brakuje ciekawych tematów. „Gazeta Krakowska” donosi o dużych utrudnieniach w centrum, które spowoduje planowany remont RDA. W „Wyborczej” ciekawy tekst na temat wielkiej gali bokserskiej w Kraków Arena. Zaś z „Dziennika Polskiego” dowiemy się, komu sprzyja opóźniające się nadejście zimy.
DZIENNIK POLSKI
Krakowskie szkoły wciąż w letargu. Wyprzedzają nas nawet małe miasta.
„Najlepsze krakowskie licea są gorsze niż szkoły we Wrocławiu, Poznaniu, czy Gdańsku. Mają mniejszy wskaźnik edukacyjnej wartości dodanej (EWD) określający postępy ucznia w szkole. W Krakowie rekord wynosi 6 punktów, tymczasem najlepsze liceum we Wrocławiu ma EWD równe 11, w Warszawie – 13, w Toruniu – 10, aw Łodzi – 9. Z tych danych, przygotowanych przez Instytut Badań Edukacyjnych wynika, że w dużych polskich miastach nauczyciele uczą znacznie lepiej niż w Krakowie. Zdaniem Jerzego Lackowskiego, byłego kuratora oświaty w Krakowie przyczyną słabszych niż gdzie indziej wyników nauczania może być złe zarządzanie krakowską oświatą – jej władze przez długi czas nie motywowały nauczycieli do lepszej pracy.”
Ciepła zima może uratować kolejarzy przed utratą miliardów złotych z Unii
„Na ciepłej zimie zyskują głównie samorządy. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie wydało w tym sezonie zaledwie 1,5 mln złotych na zimowe utrzymanie dróg i chodników (z zarezerwowanej puli 15 mln zł). To cztery razy mniej niż w analogicznym okresie minionego roku. (…) Łagodna zima może też okazać się zbawienna dla kolejarzy. – W poprzednich latach tempo prac w zimie zwalniało. Teraz bez przeszkód trwają roboty np. na trasie z Krakowa do Rzeszowa czy do Warszawy – przyznaje Maciej Dutkiewicz, rzecznik spółki PKP PLK. Szczególne znaczenie dla kolejarzy ma trasa w stronę stolicy Podkarpacia. Termin ukończenia modernizacji 150 kilometrów torowiska był bowiem regularnie przesuwany. Obecnie mówi się, że prace zostaną ukończone w drugiej połowie 2015 r. Gdyby warunki atmosferyczne nie były tak łaskawe, to istniałoby realne ryzyko, że roboty przesuną się na 2016 r. To zaś oznaczałoby realną groźbę utraty części z ponad 2 mld złotych dofinansowania z Unii Europejskiej. Inwestycja musi być rozliczona do końca przyszłego roku.”
Parking zepsuje widok na muzeum
„W tym miesiącu ma się rozpocząć budowa podziemnego parkingu. Zostanie też na nowo zagospodarowany teren nad nim, czyli plac przed Muzeum Narodowym. Dyrekcja tej placówki ma zastrzeżenia do inwestycji. – Projekty parkingu są nie do zaakceptowania – uważa Zofia Gołubiew, dyrektorka Muzeum Narodowego. Zwraca uwagę na pomysły wybudowania wind czy zjazdów parkingowych w taki sposób, że zasłonią fasadę gmachu muzeum. – Przed wejściem do Luwru, Muzeum Prado, National Gallery są odpowiednio zagospodarowane przestrzenie, które są poświęcone sztuce. To powinien być więc przede wszystkim plac przed muzeum – dodaje dyrektor Gołubiew.”
GAZETA WYBORCZA
Kraków podnosi rękawicę
„15 tys. ludzi na trybunach, transmisja do 30 krajów, a w ringu najlepsi polscy zawodnicy. Plan jest taki, by Kraków na jeden dzień stał się stolicą boksu. – Takiej gali w Polsce jeszcze nie było – twierdzą organizatorzy. Konkrety już są, choć jeszcze nieoficjalne – 8 listopada w nowej hali w Czyżynach mają się zmierzyć najlepsi pięściarze w kraju. Tak się składa, że większość z nich pochodzi z Małopolski. Jedną z naj większych gwiazd byłby pochodzący z Wieliczki Artur Szpilka, a to obecnie najbardziej elektryzujące nazwisko w świecie polskiego boksu. Do tego krakowianie Andrzej Wawrzyk i Mariusz Wach – dwaj z pięciu Polaków, którzy stanęli do walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej (tytułu nie zdobyli). Kto jeszcze? Np. Paweł Kołodziej – bokser z Krynicy wkrótce ma walczyć w Berlinie o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej.”
Tajny przekaz kibolskiego graffiti
„Azory to jedno z najbardziej oszpeconych przez pseudo graffiti osie dli w Krakowie. Wulgarne napisy widnieją na prawie każdym rogu, trudno znaleźć budynek wolny od bazgrołów. Mimo to uwagę policjantów z III komisariatu policji zwróciło kilka nowych haseł, naniesionych sprejem na elewacje budynków w nocy z 4 na 5 stycznia. Dlaczego ich obecność postawiła na nogi funkcjonariuszy? – Odnosiły się do konkretnych osób, znanych nam z działalności w środowisku pseudokibiców. (…) Policjanci wy słali na osiedle większą liczbę radiowozów, zabezpieczyli monitoring, by ustalić autorów pseudograffiti. Jednak na reakcję na wulgarne napisy nie musieli długo czekać. Już nazajutrz, 6 stycznia po południu, patrol skierowany na ulicę Stachiewicza zobaczył sylwetki młodych mężczyzn uzbrojonych w ostre narzędzia, biegnących w jednym kierunku. Szybko wezwali posiłki i ruszyli w pościg za grupą mężczyzn.”
Tramwaje na wodzie pisane
„Tak dużego zamówienia w MPK już dawno nie było. Kilka tygodni temu ogłoszono wyniki przetargu na kupno 36 nowych niskopodłogowych tramwajów – najtańszą ofertę złożyła bydgoska firma Pesa. Chce dostarczyć maszyny za 358 mln zł. Wciąż trwa rozstrzyganie przetargu – inne firmy, w tym Newag (chciał dostarczyć MPK tramwaje firmy Bombardier), odwołują się od rozstrzygnięcia. Firmy są zdeterminowane, bo zamówienie z Krakowa jest jednym z największych na polskim rynku. Nie wiadomo jednak, czy do podpisania umowy w ogóle dojdzie. Przewoźnik nadal nie ma pieniędzy, by zapłacić za tramwaje. Z własnych pieniędzy jest wstanie pokryć jedną trzecią wartości kontraktu, reszta potrzebnych środków ma pochodzić z funduszy unijnych.”
GAZETA KRAKOWSKA
Remont dworca=korki?
„W marcu rozpocznie się remont górnej płyty Regionalnego Dworca Autobusowego. Potrwa do wakacji. Władze RDA wymyśliły, że stworzą tymczasowe przystanki na wąskiej ulicy Zygmunta Augusta. Odjeżdżać miałoby stąd 490 autobusów dziennie i jechać przez ulicę Lubicz, gdzie już robią się korki. Autokary tamowałyby też ruch tramwajów. Remont górnej płyty dworca nakazał nadzór budowlany. Płyta przecieka i jest już mocno zniszczona. – Podczas kontroli stwierdzono nieprawidłowości w zakresie stanu technicznego budynku dworca, płyty górnej z estakadą najazdową i płyty dolnej z dojazdem – ujawnia Maria Rajca, zastępca inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie. Zaznacza przy tym, że konstrukcja nie stanowi zagrożenia dla pasażerów. Remont jest jednak nieunikniony, inaczej dworzec trzeba byłoby zamknąć.”
Biletomaty zawiodły, MPK nie pomogło, a wielu pasażerów czuje się oszukanych
„Po przerwie świątecznej tłumy pasażerów starały się załadować Krakowską Kartę Miejską w biletomatach. Czas oczekiwania w kolejkach wydłużał się, ponieważ cześć z nich nie była w stanie tego zrobić z powodu błędu w oprogramowaniu. Przedłużenie miesięcznego biletu ulgowego zamiast 47 zł kosztowało 184 zł. Tyle co bilet semestralny – bo właśnie taką opcję system automatycznie zatwierdzał. Problem występował w wielu biletomatach, wiec pasażerowie, którzy jeździli po Krakowie, próbując kupić bilet ulgowy w innym miejscu, stracili tylko czas. Błąd systemu pojawiał się nawet w najnowszych automatach.”