„Przepraszam za wszystko”. Co stało się z Sewerynem? Tutaj urywa się ślad
Wyszedł z domu i ślad po nim zaginął
Był 17 marca 2013 roku, kiedy 16-letni wówczas Seweryn Adamczyk wyszedł z rodzinnego domu w Tylmanowej. Nie powiedział, dokąd. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z bliskimi.
Z ustaleń policji wynika, że ślad urywa się w Krakowie – tam chłopak miał być widziany po raz ostatni. Co się z nim stało? Dlaczego nie wrócił? Pytań jest wiele. Odpowiedzi wciąż brak.
Jak podaje Fundacja Itaka, jeszcze tego samego dnia wieczorem, 17 marca, dwie koleżanki chłopaka dostały od niego SMS-y o takiej samej treści. Wynikało z nich, że Seweryn dobrowolnie uciekł z domu.
W wiadomościach nastolatek przepraszał za wszystko najbliższych. Prosił o przekazanie rodzicom, że ich kocha.
Policjanci przeszukali teren, jednak nie udało się ustalić żadnych tropów. Istnieje podejrzenie, że Seweryn mógł odebrać sobie życie, jednak brakuje dowodów, które potwierdzałyby to przypuszczenie.
Ktokolwiek widział zaginionego lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie, proszony jest o kontakt z Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod numerem: 116 000.
Poniżej widzisz dwa zdjęcia: jedno z okresu, gdy Seweryn zaginął, i drugie – tzw. progresję wiekową, pokazującą, jak mógłby wyglądać dziś jako dorosły mężczyzna.
To nie są anonimowe liczby
Według danych Komendy Głównej Policji tylko w 2022 roku zaginęło 12 881 osób, z czego 2161 to dzieci i młodzież.
„To nie są anonimowe liczby – za każdą z nich stoi konkretna historia, rodzina, która wciąż czeka, bliscy zawieszeni między nadzieją a żałobą. Tyle, ile zaginięć, tyle samo domów, w których codzienność została trwale zaburzona” – przypomina Pałac Potockich, który w ostatnich tygodniach wystawiał obrazy Zuzanny Pieczyńskiej, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie.
„To artystyczna próba oddania głosu tym, którzy zniknęli – i tym, którzy na nich czekają. Cykl składa się z 19 obrazów, w tym portretów czterech konkretnych osób zaginionych: Aleksandry Gładysiak, Anny Jałowiczor, Seweryna Adamczyka i Tomasza Deseckiego, których od lat poszukuje Fundacja ITAKA.
Artystka odwiedziła ostatnie znane miejsca pobytu zaginionych. Dzięki temu chciała lepiej zrozumieć kontekst każdej historii. Wśród prac znajdują się także płótna, wykonane z użyciem specjalnej techniki – wizerunki osób, przedstawione z uwzględnieniem progresji wiekowej, stają się widoczne dopiero po zbliżeniu się do obrazu.
Wyszedł wyrzucić śmieci i zaginął
Z kolei na naszych łamach opisywaliśmy m.in. historię krakowskiego studenta psychologii, który zaginął w 1995 roku. Wyszedł na chwilę z mieszkania, żeby wyrzucić śmieci. Miał wtedy 23 lata. Roberta do dziś nie odnaleziono. Policjanci z Archiwum X twierdzą, że został zamordowany.
– Do dziś nie wiadomo, co się stało z Robusiem. Policyjne tropy prowadziły do duchownych, ale nikomu niczego nie udowodniono, nikt nie usłyszał zarzutów. Nie zależy mi na zemście, tylko na poznaniu prawdy. Mam coraz mniej siły, żeby o nią walczyć – mówił nam końcem ubiegłego roku Lech Wójtowicz, ojciec Roberta.
W tym roku, 20 stycznia, minęło 30 lat od zaginięcia studenta.