Przystanek kolejowy na Prądniku Czerwonym. Jest przetarg na jego budowę

– Uprzedzając komentarze wieszczących hasło „Kraków w ruinie”, projekt realizujemy przy współpracy z Polskimi Liniami Kolejowymi – podkreślił prezydent Aleksander Miszalski. Oferty w przetargu można zgłaszać do 21 listopada.

O przyspieszeniu w sprawie przystanku kolejowego na Prądniku Czerwonym informowaliśmy we wrześniu ubiegłego roku.

Pisaliśmy wówczas, że inwestycja, która miała wystartować już kilka lat temu, ale z powodu przekroczenia zakładanego budżetu trafiła do szuflady, odzyskała możliwość unijnego dofinansowania.

Przystanek Prądnik Czerwony został wpisany do projektu WPF. Decyzja o ostatecznym kształcie dokumentu będzie należała do radnych miejskich, ale jest szansa, że projekt będzie miał zapewnione środki, tym bardziej że mówimy tutaj o wysokim dofinansowaniu zewnętrznym – mówił nam końcem października ubiegłego roku Jan Machowski, rzecznik prasowy Zarządu Inwestycji Miejskich.

Inwestycja ma szansę znacznie skrócić podróż z gęsto zaludnionych północnych rejonów Prądnika Czerwonego do centrum Krakowa. Przyda się też części mieszkańców Górki Narodowej.

Jest przetarg na budowę

Nowe informacje przekazał teraz prezydent Aleksander Miszalski.

Ogłosiliśmy właśnie przetarg na budowę przystanku SKA „Kraków Prądnik Czerwony”. To realizacja kolejnego punktu z mojego programu wyborczego.
Aleksander Miszalski

Oferty można składać do 21 listopada do godz. 10. Inwestycja ma również objąć budowę parkingu Park and Ride.

Prezydent Aleksander Miszalski
Prezydent Aleksander Miszalski

– Uprzedzając komentarze wieszczących hasło „Kraków w ruinie”, projekt realizujemy przy współpracy z Polskimi Liniami Kolejowymi – stwierdził Miszalski.

I dodał, że inwestycja będzie współfinansowana z funduszy europejskich. Jej wartość to ponad 135 mln zł, natomiast dofinansowanie wynosi ponad 93 mln zł.

Przystanek zlokalizowany będzie u zbiegu ul. Powstańców, Meiera i Reduta oraz na przecięciu linii kolejowych nr 8 i 95.

Na zrealizowanie całej inwestycji wykonawca będzie miał 24 miesiące od podpisania umowy.