Radna: Kliny są zabudowywane przez deweloperów. Tak będzie co najmniej do 2035 roku
Wraca temat przyszłości łąk na Klinach. Przypomnijmy, że w grudniu 2021 roku Rada Miasta Krakowa uchwaliła tam użytek ekologiczny: niewielki, bo obejmujący niecałe 6 hektarów. Nie obyło się bez kontrowersji. W skrócie: w sprawie ścierały się interesy i oczekiwania różnych osób. Po jednej stronie byli mieszkańcy i radni, którzy chcieli chronić zieleń. Z drugiej strony odezwali się deweloperzy, chcący inwestować na Klinach. Jedna strona udowadniała, że łąki są cenne przyrodniczo, a druga, że wcale tak nie jest.
Projektu bronił Łukasz Maślona z Krakowa dla Mieszkańców. – Rolą komisji ochrony środowiska jest to, żeby troszczyć się o przyrodę. Wiele z tych opinii, które przed chwilą usłyszeliśmy, to półprawdy, manipulacje – mówił radny Maślona. Zapewnił, że użytek nie zablokuje budowy dróg. – Nieprawdą jest, że użytek cokolwiek zablokuje, jeśli chodzi o kwestię transportową – dodał radny. Prosił, by nie straszyć odszkodowaniami, jakich mogą się domagać deweloperzy. – W Polsce nie zapadł żaden prawomocny wyrok, na mocy którego wypłacona zostałaby złotówka z budżetu gminy czy z budżetu państwa – podsumował Maślona.
Do tematu użytku ekologicznego radni będą jeszcze powracać. Łukasz Maślona chce, żeby prezydent Krakowa rozpoczął proces konsultacyjny w tej sprawie.