Radni z Prądnika wnioskują o progi na osiedlach

Radni z dzielnicy Prądnik Biały przyjęli w poniedziałek całą listę uchwał, w których wnioskują do ZIKiT o nowe progi zwalniające i słupki na osiedlach. Jak mówią, mieszkańcy coraz częściej zwracają się do nich z prośbami o uspokojenie ruchu i zwiększenie bezpieczeństwa.

Tylko na poniedziałkowej sesji takich uchwał było aż siedem. Radni zwrócili się o montaż progów zwalniających na ulicy Jaremy, pomiędzy blokami 23 i 25 oraz przy bloku 21, na ulicy Zimorowicza, Pod Fortem, Maciejkowej (między ulicą Łokietka a kościołem).

Wnioski do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu dotyczą też słupków uniemożliwiających nielegalne parkowanie, na odcinkach ulic Turystycznej i Białoprądnickiej. Radni proszą o lustro na wlocie ulicy Maciejkowej do Łokietka, możliwość bezpiecznego przejścia przez Białoprądnicką i zmianę oznakowania na skrzyżowaniu Weissa z Chełmońskiego, by można było tam zawracać.

Zgłoszenia od mieszkańców

Przewodniczący Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały tłumaczy, że długa lista wniosków to efekt próśb ze strony mieszkańców. – Teraz organizujemy cykl spotkań, na których dyskutujemy zgłaszane problemy. Nie zawsze kończy się to uchwałą do ZIKiT, bo czasem głosy mieszkańców są mocno podzielone. Tak było np. na ulicy Kuźnicy Kołłątajowskiej – wyjaśnia.

Teraz wszystko zależy od Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. O tym, czy przychyli się do wniosków radnych, będą z jednej strony decydować wolne środki w budżecie, a z drugiej – ocena zasadności zmiany organizacji ruchu. – Jeśli obydwa warunki są spełnione, te progi zazwyczaj szybko się pojawiają, w przeciwnym razie starania się wydłużają, nawet do kilku lat – mówi Kosek.

Przewodniczący zwraca uwagę, że mieszkańcy osiedli coraz częściej zgłaszają potrzebę uspokojenia ruchu na osiedlach. Nie chcą przede wszystkim ruchu tranzytowego i dużej liczby samochodów przejeżdżających przez osiedla tylko po to, by skrócić sobie drogę.