Raport badań opinii publicznej: Krakowianie zgodni, co do jakości powietrza. Większość za zakazem palenia węglem

67% krakowian uważa, że stan powietrza jest „bardzo zły”, 85% mieszkańców Krakowa poparłoby zakaz używania na terenie miasta indywidualnych pieców węglowych (gdyby miasto dofinansowało wymianę tychże pieców), a 96% badanych wskazuje, że obawia się negatywnych skutków zdrowotnych dla siebie lub członków rodziny wywołanych długotrwałym oddychaniem szkodliwymi substancjami – wynika z raportu "Zanieczyszczenie powietrza w percepcji mieszkańców Krakowa" przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej CEM dla Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Według raportu, dotychczas brakowało szczegółowej diagnozy opisującej społeczną percepcję problemu zanieczyszczenia powietrza w Krakowie. „Z badań zrealizowanych w 2008 r. wśród mieszkańców największych polskich miast wynikało, że zanieczyszczenie powietrza jest postrzegane jako jeden z kluczowych problemów ekologicznych, z którymi mieszkańcy borykają się na co dzień i które skutecznie obniżają standardy ich życia”.

Badania przeprowadzone 22 i 23 stycznia są próbą pogłębienia tej tematyki. „Ich celem jednak jest nie tylko określenie wagi problemu zanieczyszczenia powietrza wśród mieszkańców miasta, lecz również wyznaczenie poziomu akceptacji społecznej, a także warunków uzyskania tej akceptacji dla (…) wprowadzenia zakazu używania indywidualnych pieców węglowych na terenie miasta” – czytamy w raporcie.


Bardzo zły stan powietrza

Wyniki te nie powinny nikogo dziwić – 67% krakowian określa stan powietrza jako „bardzo zły”. W sumie zdecydowana większość badanych, ponad 90%, krytycznie ocenia jakość powietrza atmosferycznego w mieście. Mieszkańcy zauważyli również, że skala problemu zmienia się względem pór roku. Według większości badanych, jakość powietrza poza sezonem grzewczym jest trochę lepsza (63% wskazań) lub nawet znacząco lepsza (24% wskazań).

Warte przytoczenia są jest również przekonanie większości (90% badanych) o tym, iż normy prawne są znacząco przekraczane. „Pomimo oczywistego braku powszechnej znajomości szczegółowych regulacji, wśród zdecydowanej większości mieszkańców Krakowa panuje przekonanie, że sytuacja panująca w mieście w sezonie grzewczym jest niezgodna z przepisami prawa, gdyż jakość powietrza nie spełnia norm regulujących maksymalne dopuszczalne stężenia szkodliwych substancji” – czytamy w raporcie.

Grafika na podstawie raportu


Stan powietrza problemem osobistym?

Z oddychania nikt nie zdaje sobie sprawy, zanim nie zacznie o nim myśleć – na przykład podczas zwiększonego wysiłku. Za tę automatyczną czynność odpowiedzialny jest rdzeń przedłużony (najniżej położony odcinek mózgowia). Gdy jednak do głosu dojdą obszary ciemieniowe kory mózgowej (obszar odpowiedzialny za myślenie) zdajemy sobie sprawę z tego, co zawiera wdychana przez nas „dawka” powietrza… I tak blisko 60% mieszkańców Krakowa przyznaje, że zanieczyszczenie powietrza stanowi dla nich lub ich rodzin „bardzo poważny osobisty problem”, natomiast zaledwie 10% badanych wykazuje diametralnie przeciwną postawę, w ogóle nie rozpatrując tego zjawiska w kategoriach ograniczenia osobistego komfortu lub poczucia bezpieczeństwa.

Z czego to wynika? Autorzy raportu wskazują kilka czynników: stan zdrowia, częstotliwość i natężenie ekspozycji na oddziaływanie bodźców oraz… indywidualną wrażliwość. Badania wskazują, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni skłonne są postrzegać zanieczyszczenie powietrza w mieście w kategoriach osobistego problemu (93% kobiet i 85% mężczyzn). Ponadto posiadanie nieletnich dzieci jest czynnikiem, który również generuje lęk przed negatywnymi skutkami zanieczyszczenia powietrza: „96% badanych z tej grupy wskazuje, że obawia się negatywnych skutków zdrowotnych dla siebie lub członków rodziny wywołanych długotrwałym oddychaniem szkodliwymi substancjami”.


Lęk o przyszłość

„W całej grupie 93% badanych jest przekonanych, że oddychanie miejskim powietrzem może w przyszłości negatywnie przełożyć się na zdrowie ich samych lub członków ich rodzin”. Nie jest to lęk bezpodstawny.  – Zanieczyszczenie pyłami zawieszonymi istotnie niekorzystnie wpływa na zdrowie ludzi. Powszechnie pamięta się o wpływie na układ oddechowy. Mniej znany jest niekorzystny wpływ na układ krążenia, wyrażający się zwiększeniem częstości zachorowań na zawał serca oraz większej częstości zgonów. American Heart Association uznało w 2010 roku zanieczyszczenie pyłem zawieszonym za istotny i co ważniejsze możliwy do wyeliminowania czynnik ryzyka chorób serca. Narażenie na podwyższone stężenia może prowadzić do skrócenia życia osób narażonych o miesiące lub nawet lata – twierdzi dr hab. med. Jerzy Gąsowski, prof. UJ.

Najgroźniejszy dla zdrowia jest PM2,5. Na portalu malopolska.pl pod prognozami stanu powietrza, możemy przeczytać: „Dłuższe narażenie [na wdychanie PM2,5] może spotęgować podatność na infekcje układu oddechowego lub nawet zwiększać ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, szczególnie płuc. Stwierdzono ujemny wpływ na zdrowie rozwijającego się płodu (niski ciężar urodzeniowy, wady wrodzone, powikłania przebiegu ciąży). Ponieważ pyły o średnicy ziaren 2,5 mikrometra penetrują głębiej do układu oddechowego i zwykle zawierają w swoim składzie związki genotoksyczne, skutki tej ekspozycji są groźniejsze niż pyłów PM10. Ostatnio prowadzone badania w Krakowie przez zespół Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej CM UJ dowodzą, że narażenie na pyły drobne i węglowodory aromatyczne w okresie płodowym opóźnia rozwój psychomotoryczny dzieci w wieku późniejszym, a także determinuje prawidłowy rozwój układu oddechowego i ogólnej odporności ustroju”.

Również jeśli chodzi o pyły PM10, nie jest różowo, ponieważ niektóre składniki mogę przenikać do krwioobiegu, oddziałując negatywnie na przebieg chorób serca (nadciśnienie, zawał serca) lub nawet zwiększać ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, szczególnie płuc. Kaszel i rekcje alergiczne są przy tym niewielkimi szkodami.


Zakaz palenia węglem? Popieramy, ale…

Jednym z głównych postulatów zawartych w petycji wystosowanej przez KAS do prezydenta Majchrowskiego, znalazł się zapis o bezwzględnym zakazie palenia węglem na terenie Krakowa. Politycy nie mówią „nie” temu pomysłowi, ale konkretnego planu działania jeszcze nie ma. Tymczasem 56% badanych uważa ten pomysł za zasadny. Przeciwników lub niezdecydowanych, dopytano o tę samą kwestię, przedstawiając pomysł sfinansowania przez miasto wymiany kotłów węglowych na inny rodzaj ogrzewania. Ostatecznie wyniki badań pokazały, że przy spełnieniu wspomnianych warunków, za wprowadzeniem zakazu byłaby zdecydowana większość Krakowian – 85%.

*

Badania pokazują również, że obecny system informacji na temat zanieczyszczenia powietrza jest niedostępny dla wielu grup społecznych. Powinien opierać się na znacznie bardziej zróżnicowanym zestawie kanałów niż ma to miejsce aktualnie. Brak szeroko rozpowszechnionej informacji o wysokich stężeniach zanieczyszczeń (w tym stanach alarmowych) stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców Krakowa oraz przyjezdnych.

Przypominamy, że informacje o aktualnym stanie powietrza oraz prognozie na najbliższe dni można sprawdzić na stronie malopolska.pl.


[kliknij, aby powiększyć]



Raport został stworzony na podstawie ankiet telefonicznych na losowej próbie 400 dorosłych mieszkańców Krakowa.

fot. dustin.blox.pl