Ratowanie zmumifikowanych szczątków. Trwa walka z wilgocią pod kościołem reformatów
W podziemiach klasztoru prowadzone są roboty mające zatrzymać postępujące zawilgocenie krypt. – Celem tegorocznych prac jest izolacja ścian kruchty kościoła i odcięcie podziemi od dalszego napływu wilgoci z tej strony. Udrożniony zostanie również system cyrkulacji powietrza w kryptach – opisuje na Facebooku Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa.
Jedyne takie miejsce w Krakowie
XVII-wieczne krypty pod kościołem reformatów to jedna z najosobliwszych nekropolii Krakowa. W latach 1672-1870 spoczęło tu około tysiąca osób, zarówno zakonników, jak i osób świeckich. Dzięki specyficznemu mikroklimatowi panującemu w podziemiach ciała uległy samoistnej mumifikacji. Do dziś zachowało się ok. 60 trumien ze zmumifikowanymi zwłokami.
Niestety na przełomie XX i XXI wieku z klasztoru reformatów zaczęły dobiegać alarmujące sygnały o postępującej degradacji krypt i zagrożeniu dla spoczywających tam ciał zmarłych.
– Teren wokół leżącego przy samych Plantach klasztoru Reformatów cechuje duża niestabilność stosunków gruntowych. W ostatnich latach zapadł się chodnik przed kościołem. Gromadząca się w zapadlisku woda penetrowała partie fundamentowe – opisuje SKOZK.
Prace trwają
Jak podawał w ostatnich dniach SKOZK, pod kruchtą usunięto już ziemię. Wykonawcy zajmą się oczyszczeniem i osuszeniem ściany, a później wykonają izolację z gliny i szlamu mineralnego. W przyszłym roku ściana ma zostać zabezpieczona również od strony chodnika przy ulicy Reformackiej.
Mimo że prace mają zabezpieczyć krypty, według wcześniejszych zapowiedzi pozostaną one zamknięte dla zwiedzających.