Rozpoczęła się akcja „Jedźmy Razem” [Rozmowa]
O idei carpoolingu, korzyściach płynących dla Krakowa i jego mieszkańców oraz o miejskiej polityce transportowej z Pawłem Ścigalskim, radnym oraz organizatorem akcji „Jedźmy Razem” rozmawiał Patryk Salamon.
Patryk Salamon: Idea carpoolingu nie jest dobrze znana w Polsce. Może Pan wytłumaczyć, co to jest właściwie carpooling?
Paweł Ścigalski, radny Krakowa, organizator akcji „Jedźmy Razem”: Carpooling to nic innego jak podwożenie sąsiedzkie. Ta forma podróżowania polega na udostępnianiu wolnego miejsca we własnym samochodzie lub korzystania z wolnego miejsca w aucie innego użytkownika.
Kto czerpie z tego korzyści?
Kierowcy i pasażerowie umawiający się na carpooling dzielą się kosztami przejazdu, na które składają się przede wszystkim koszty paliwa, ale także np. opłaty za parking, przejazd autostradą czy wypożyczenie samochodu. Za dodatkowe korzyści carpoolingu uznaje się również przyjazność środowisku: mniej samochodów na drogach to mniej hałasu i zanieczyszczeń, a także kwestie społeczne: możliwość nawiązania nowych znajomości czy spędzenia czasu w miłym towarzystwie podczas podróży.
Uda się zachęcić krakowian do systemu podwózek sąsiedzkich?
Już się udaję, wielu z nas podróżuje wspólnie do pracy, do szkoły, podwozi znajomych, umawia się na wspólne dojazdy. To nic nowego. W akcji „Jedźmy Razem” chcemy zachęcić większą liczbę mieszkańców Krakowa do wspólnych przejazdów. Dzięki temu przyczyniamy się do zmniejszenia korków, mniejszej emisji spalin i oszczędności w zużyciu paliwa.
Władze miasta wykonują jakieś kroki, aby coraz większa liczba osób korzystała z ekologicznych rozwiązań w podróżowaniu do pracy czy szkoły?
W przypadku jazdy samochodem napędzanym olejem napędowym lub benzyną nie można mówić o działaniu proekelogicznym. Zdecydowanie zachęcam do korzystania z komunikacji miejskiej lub rowerów. Ale musimy zdawać sobie sprawę, że udział samochodów w ogólnym ruchu miejskim jest wciąż bardzo duży i jeżeli chcemy wpłynąć na poprawę sytuacji poprzez ograniczenie ilości aut na drogach, optymalnym i sprawdzonym rozwiązaniem jest właśnie carpooling. Władze miasta to rozumieją, stąd przyłączyły się do pomysłu promowania tego rodzaju transportu.
Krakowianie gotowi są na carpooling?
Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zdecydowanie boimy się zabierać ze sobą obce osoby, zresztą sama tendencja odgradzania nowych osiedli, ograniczania dojazdów do posesji szlabanami czy dostępu do ogólnych miejsc parkingowych świadczy o tym, że społeczeństwo staje się coraz bardziej wyizolowane. Potwierdza się to również w statystykach napełnienia auta. Szacuje się, że w Krakowie nie przekraczają one więcej niż 1,3 osoby na samochód. Dlatego zdecydowaliśmy się na proste rozwiązanie – naklejkę na samochód, którą można wypełnić: wpisać maila, skąd i dokąd zazwyczaj się jeździ. Może zabierze się z nami sąsiad, znajomy z osiedla, kolega z pracy etc.
Nie lepiej zachęcać mieszkańców do jazdy komunikacją miejską, niż promować carpooling?
Odpowiedziałem już w części na to pytanie. Uważam, że priorytet powinna mieć komunikacja miejska, ale nie wszędzie da się nią dojechać. Poza tym część mieszkańców, choćby ze względu na ograniczenia czasowe, wygodę, dostarczenie jakiegoś towaru jest zmuszona wybrać samochód. Ważne, żeby przy okazji byli otwarci na wzajemne podwożenie się, bo tym samym zwiększa się przepustowość ulic, skraca czas podróży i jednocześnie wpływa na jakość środowiska, a szczególnie powietrza.
Przewiduje Pan jakieś udogodnienia infrastrukturalne, np. oddzielne pasy ruchu dla samochodów powyżej 3-4 osób?
Na pewnym etapie był taki pomysł. Niestety, przy obecnym kształcie krakowskiej infrastruktury drogowej byłoby to bardzo trudne do zrealizowania. Mamy za mało buspasów, poza tym korzystają z nich taksówkarze, różnego rodzaju busy etc. Brakuje monitoringu i egzekwowania przepisów. Myślę, że musi minąć jeszcze trochę czasu, żeby tego typu rozwiązania, które od lat z dużym powodzeniem są stosowane w Stanach Zjednoczonych i Europie, można było przenieść na grunt polski.
PORTAL LOVEKRAKÓW.PL JEST PATRONEM MEDIALNYM AKCJI „JEDŹMY RAZEM”