Rządowa "nowela franciszkańska" pomoże operatorom?
Jak podaje Dziennik.pl, rząd przygotowuje specnowelę, która ma przyspieszyć wydawanie pozwoleń na budowę stałych oraz tymczasowych stacji bazowych. To odpowiedź na skargi operatorów telekomunikacyjnych, którzy stwierdzili, że na obecnej infrastrukturze nie zapewnią odpowiedniej obsługi pielgrzymów oraz krakowian.
Operatorzy twierdzą, że aby obsłużyć ŚDM, potrzebują postawić przynajmniej trzy stacje mobilne, wybudować pięć nowych stacji bazowych oraz zmodernizować 30 już istniejących. Przedstawiciele branży uważają jednak, że jest to niezwykle trudne, ponieważ znowelizowane prawo budowlane zakłada, że aby móc zbudować stację, trzeba wystąpić o pozwolenie. A to zajmuje sporo czasu.
Dlaczego tyle to trwa?
Tam, gdzie nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania (a nie obowiązuje na ok. 50% powierzchni miasta), urząd ma 65 dni na wydanie decyzji pozwolenia na budowę od czasu wpłynięcia kompletnego wniosku. W przypadku stacji bazowych, zazwyczaj pojawiają się komplikacje.
– Przyczyną przedłużania się postępowań jest składanie przez inwestorów niekompletnych wniosków pod względem formalnym. Do tego dochodzą błędy w projektach budowlanych i konieczność wzywania przez organ inwestorów do uzupełnienia ich – mówi Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
To jednak nie jedyne przeszkody. W Krakowie mieszkańcy są przeczuleni na budowę stacji bazowych. – Często spotykamy się z protestami mieszkańców, którzy obawiając się negatywnego oddziaływania na swoje zdrowie, nie chcą stacji bazowych w pobliżu swoich nieruchomości – tłumaczy Machowski. Mieszkańcy po prostu korzystają ze swojego prawa i odwołują się od wydanych decyzji. – Konsekwencją tego jest wydłużenie procesu inwestycyjnego – dodaje przedstawiciel magistratu.
Rząd pomoże?
Poprzedni wojewoda Jerzy Miller, nie chciał się zgodzić na żądania operatorów dotyczących zmian w prawie. – Operatorzy woleliby znacznie bardziej uproszczone postępowanie, czyli stawianie obiektów na zasadzie zgłoszenia – mówiła nam kilka tygodni temu Monika Frenkiel z urzędu wojewódzkiego.
Teraz sam rząd wychodzi z propozycją zmian w prawie. Minister cyfryzacji i administracji Anna Streżyńska na komisji przedstawiała posłom tzw. „nowelę franciszkańską”. Zakłada ona uproszczenie procedur stawianie stacji bazowych. Jak twierdzi minister, prace są zaawansowane i w ciągu kilku dni mają być poddane pod dalsze obrady.
Inne rozwiązanie
Jak zapewnia dr inż. Jerzy Domżał, z Katedry Telekomunikacji AGH, nie ma potrzeby budowy stałych stacji bazowych. Twierdzi, że na świecie przy tego typu wydarzeniach, używa się infrastruktury tymczasowej, zwłaszcza, że mieszkanie w sąsiedztwie emiterów fal elektromagnetycznych negatywnie wpływa na zdrowie człowieka.
– Długo nie było badań na ten temat, dlatego przez długi czas przyjmowaliśmy, że fale nie mają negatywnego wpływu na człowieka. Zaczęły się jednak pojawiać publikacje, które udowadniały, że jednak ma to wpływ na zdrowie ludzi. Badania pokazały, że na reperkusje narażeni są ludzie w sąsiedztwie anteny – twierdzi naukowiec. Podpowiada też lepsze rozwiązanie. – Gdy organizowane jest podobne do ŚDM wydarzenie, stawia się czasowe BTS-y, a później są one demontowane. Tak się robi na imprezach na całym świecie – przekonuje dr Domżał.