Rzetelność głosów negatywnych pod znakiem zapytania. Odpowiedzi zostały wygenerowane?

Był projekt uchwały, petycja, negatywna opinia dzielnicy i konsultacje społeczne. Obecnie użytek ekologiczny Łąki na Klinach to niespełna 6 ha. Pojawił się pomysł, żeby go powiększyć. Ponad tysiąc osób poparło tę ideę. Negatywne opinie pozostają pod znakiem zapytania.

10 października w Krakowie rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące przyszłości użytku ekologicznego Łąki na Klinach

Przedmiotem konsultacji był projekt uchwały Rady Miasta Krakowa przedstawiony przez komisję ochrony środowiska w sprawie powiększenia użytku ekologicznego „Łąki na Klinach”. Mowa o włączeniu do niego dodatkowego terenu, dzięki czemu mógłby on objąć obszar – 100,8 ha.

Do 31 października były pełnione dyżury stacjonarne i telefoniczne. Zorganizowano również spotkanie dla mieszkanek i mieszkańców miasta. Zbieranie formularzy zakończyło się wraz z końcem października.

Łąki na Klinach
Łąki na Klinach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wyniki niemal jednoznaczne

W ostatnich dniach grudnia Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa opublikował raport z konsultacji społecznych

Do urzędu wpłynęło łącznie 1364 głosów, z czego znaczna większość – 1126 – to wyraźne poparcie dla ochrony tego terenu. Oprócz indywidualnych formularzy konsultacyjnych, zwolennicy zieleni złożyli petycję z ponad 300 podpisami.

Z przedstawionego raportu wynika, że mieszkańcy są nie tylko za powiększeniem obszaru chronionego, ale też stanowczo sprzeciwiają się jego okrajaniu. Ponad 750 osób wyraziło w formularzach negatywną opinię w sprawie możliwości ograniczenia obszaru użytku ekologicznego do mniejszej powierzchni niż zawarta w projekcie uchwały. 

Uzasadnili to wysokimi walorami przyrodniczymi tego miejsca. Choć pojawiły się głosy przeciwników obawiających się blokady rozbudowy dróg, stanowią one mniejszość. 

Łąki na Klinach
Łąki na Klinach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Negatywne głosy budzą wątpliwości

Jak wynika z przedstawionego raportu, rzetelność głosów negatywnych stanęła pod znakiem zapytania. Urzędnicy wykryli anomalię: ponad 200 formularzy przeciwko ochronie łąk wpłynęło w niemal identycznym schemacie i w regularnych odstępach czasu, co sugeruje użycie automatu, a nie autentyczne działanie mieszkańców

– W ramach analizy wyników zrealizowanego badania ankietowego dopatrzono się pewnej anomalii sugerującej działania aplikacji automatycznie generującej odpowiedzi. Spośród 237 formularzy przeciwnych powiększeniu użytku występuje podejrzenie nieprawidłowości 206 formularzy – dowiadujemy się z przedstawionego raportu.

Urzędnicy wyliczają, że ankiety te były wypełniane w regularnym odstępie czasu w dniu 30 października w godz. od 15:27 do 15:46 i w godz. od 18:54 do 22:10 oraz w dniu 31 października w godz. od 6:49 do 11:03. – Zawierały identyczny schemat odpowiedzi – czytamy.

Z konsultacji telefonicznych skorzystało osiem osób wyrażających pozytywne opinie w sprawie powiększenia użytku ekologicznego.

Łąki na Klinach
Łąki na Klinach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zamiast 6 – ponad 100 ha

Komisja Ochrony Środowiska postuluje powiększenie użytku „Łąki na Klinach”, podkreślając jego unikatową przyrodę, rzadkie gatunki motyli oraz kluczową rolę w przewietrzaniu miasta i ochronie przed podtopieniami. Inicjatywę mocno wsparły organizacje społeczne i mieszkańcy, którzy uważają obecną ochronę za niewystarczającą dla przetrwania ekosystemu. 

Sprzeciw wyraziła jednak Rada Dzielnicy X, obawiając się, że nowe restrykcje zablokują ważne inwestycje publiczne, takie jak budowa szkoły, linii tramwajowej czy dróg dojazdowych.

Więcej na temat pomysłu powiększenia użytku ekologicznego w tekście - Domagają się zwiększenia tego obszaru. „Kolejne dziesiątki mieszkańców zostaną uwięzione w bagnie”.