Siewna gotowa w tym roku?

Na remontowanym odcinku ulicy Siewnej nie widać robotników. Mieszkańcy się denerwują, bo stoją w korkach i jeżdżą objazdami, choć widzą już położoną nawierzchnię. Na razie nie mogą liczyć na otwarcie ruchu, ale za to ZIKiT chce w tym roku wykonać również prace planowane na 2017.

Remont ulicy Siewnej od początku budził kontrowersje, ponieważ kwotę na jego wykonanie rozpisano aż na trzy lata, na budżety 2015-2017. Urzędnicy argumentowali, że koszt przeprowadzenia prac okazał się wyższy, niż pierwotnie zakładano. Tak więc remont odcinka o długości pół kilometra, rozpoczęty w listopadzie 2015, miał się skończyć dopiero w 2017 roku.

Od listopada mieszkańcy jeżdżą więc objazdami. Tylko autobusy 137 i 637 mogły od 9 kwietnia wrócić na stałą trasę przez skrzyżowanie Siewnej, Bociana i Jabłonnej. – Obecnie nawierzchnia jest już ułożona, a przejazd ulicą zamknięty – denerwuje się Czytelnik w mailu przysłanym do redakcji. – Codziennie w kierunku objazdu ustawia się ogromna ilość aut, mimo że można by już jechać ulicą Siewną do al. 29 listopada. Na budowie od tygodnia nie ma żadnego robotnika, a mieszkańcy tracą dodatkowo 20-30 minut w korku – pisze.

Dalszy ciąg prac

Na otwarcie ruchu kierowcy muszą jeszcze poczekać. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczy, że chce jednak w tym roku dokończyć całą przebudowę. – Zadanie jest rozpisane na kilka lat, ale ponieważ nie chcemy czekać z kontynuacją prac do następnego roku, jesteśmy na etapie przesuwania w budżecie kilkuset tysięcy złotych na ten cel – mówi Michał Pyclik z biura prasowego ZIKiT.

Rzecznik nie podaje na razie, kiedy prace zostaną wznowione i kiedy się zakończą. – Wszystko zależy od tego, kiedy otrzymamy brakujące środki – kwituje Pyclik.