Stadion niezgody. Co uważają Peszko i Królewski, a jak to widzi miasto
Wisła, Szachtar i Wieczysta
Czarne scenariusze zapowiadające rezygnację Wieczystej z występów w ekstraklasie pozostały tylko na papierze. Krakowianie skorzystają z dziejowej szansy i nadal finansowani głównie przez Wojciecha Kwietnia sprawdzą się wśród 18 najlepszych zespołów piłkarskich w Polsce.
Gdzie będą grać? W zakończonym właśnie sezonie padło na Sosnowiec. Po pierwsze dlatego, że stadion przy ul. Chałupnika na ekstraklasę i I ligę się nie nadaje. Po drugie, z uwagi na aktywność Wisły, która zachęciła Szachtara Donieck do rywalizacji w europejskich pucharach i organizowała jego spotkania, więcej drużyn nie mogło występować przy ul. Reymonta. To był warunek Ukraińców, podyktowany potrzebą gry na idealnej murawie.
Na meczach Szachtara zarobiła Wisła, miasto i lokalna gospodarka, bo pod Wawel przyjeżdżali rywale zespołu z Doniecka i korzystali m.in. z hoteli.
Sławomir Peszko o stadionie
Teraz znów wraca temat gry Wieczystej na stadionie Wisły, którego operatorem jest miejska jednostka Zarząd Infrastruktury Sportowej. Klub otrzymał promesę, którą złożył we wniosku licencyjnym. Przed barażami Jarosław Królewski, prezes Białej Gwiazdy, tak mówił o możliwych występach Żółto-Czarnych na Synerise Arenie:
Część kibiców Wisły z awansu Wieczystej się nie cieszy. Dla jednych sukces lokalnego rywala, za którym stoi bogaty sponsor, ale o wiele mniejsza społeczność, jest zagrożeniem. Przede wszystkim na polu sportowym, ale pojawiają się także argumenty walki o kibiców.
Choć władze i pracownicy Wisły odegrali kluczowe role w rozegraniu przez Wieczystą baraży przy Reymonta 20, sprawa przyszłego korzystania ze stadionu na nowo może zaburzyć relacje między klubami.
– Jesteśmy z Krakowa, więc dlaczego nie moglibyśmy korzystać z obiektu miejskiego? – pytał Sławomir Peszko, wiceprezes Wieczystej w rozmowie z TVP Sport tuż po przypieczętowaniu awansu.
Jarosław Królewski o interesach Wisły
Te słowa, a przede wszystkim rozpoczęcie publicznej dyskusji zostały w Wiśle bardzo źle przyjęte. Potwierdza to bardzo długi wpis Jarosława Królewskiego na platformie X.
Stanowczo podkreśla, że Wisła nie jest jedynie okazjonalnym użytkownikiem stadionu miejskiego, ale jego kluczowym, wieloletnim najemcą, który w ostatnich latach poniósł koszty wynajmu liczone w dziesiątkach milionów złotych. Prezes klubu przypomina o biznesowej i organizacyjnej skuteczności Wisły.
W oświadczeniu mocno wybrzmiewają argumenty infrastrukturalny i biznesowy. Królewski zaznacza, że kluczowy dla stylu gry Białej Gwiazdy jest perfekcyjny stan murawy, w którą klub stale inwestuje.
Szef krakowskiego klubu przypomniał, że wydana przez Wisłę promesa to jedynie wyraz gotowości do dialogu, a nie automatyczna zgoda na współdzielenie stadionu. Królewski zadeklarował, że w negocjacjach będzie kierował się wyłącznie dobrem i ochroną interesów Wisły.
Królewski oczekuje szacunku dla historii i wkładu Wisły w krakowski sport. Zaapelował również o bezpośredni dialog, zaznaczając, że próby wywierania na niego presji za pośrednictwem mediów nie przyniosą skutku.
Co na to miasto, które jest właścicielem i operatorem stadionu Wisły? W czasie ubiegłorocznego kryzysu stadionowego władze Krakowa deklarowały przyszłościowo, że nasze kluby powinny grać w swoim mieście.
Urzędnicy uważają, że temat był wielokrotnie omawiany i nie ma miejsca na kolejne rozmowy. Priorytet ma Wisła, potem Wieczysta, a Szachtar jest na trzecim miejscu.
Warto tu przypomnieć o istnieniu dwóch komunikatów. W pierwszym, z 25 czerwca 2025 roku czytamy:
Wieczysta przy Reymonta była gospodarzem tylko raz, w czasie jesiennych derbów. Pozostałe spotkania zorganizowała w Sosnowcu, a w Krakowie nadal występował Szachtar.
Zostało to wytłumaczone w komunikacie z 18 stycznia 2026. Kluby podały do publicznej wiadomości, że wspólnie uzgodniły następujące rozwiązania:
1. Wieczysta dokończy sezon na stadionie w Sosnowcu.
2. Wieczysta będzie również uprawniona do rozegrania meczów barażowych (nie kolidujących z meczami Wisły) na stadionie Wisły.
3. Wisła udzieli Wieczystej promesy na grę na stadionie Wisły w rozgrywkach I ligi lub ekstraklasy od sezonu 2026/2027.
Telenowela z Wojciechem Kwietniem w roli głównej
31 maja Wieczysta Kraków pokonała na Synerise Arenie Chrobrego Głogów 2:1 i cieszy się z historycznego awansu do ekstraklasy. Przed finiszem pierwszoligowego sezonu roiło się od spekulacji na temat wycofania się Wojciecha Kwietnia z finansowania klubu, co wiązałoby się z rezygnacją z gry nie tylko w elicie, ale także na poziomie centralnym. Miało to związek z negocjacjami w sprawie kupna przez Kwietnia części akcji Wisły.
W Wiśle Kwiecień nie miałby większościowego pakietu, a co za tym idzie decydującego głosu. Ostatecznie nie doszedł do porozumienia z prezesem i większościowym właścicielem Jarosławem Królewskim. Powstała już z tego długa telenowela. Przypomnijmy, że „król aptek” po raz pierwszy chciał zainwestować w Białą Gwiazdę pod koniec 2018 roku. Klub był wtedy nad przepaścią, a Kwiecień skrzyknął grupę biznesmenów, która miałaby ją uratować. Ostatecznie zrobili to Jakub Błaszczykowski, Tomasz Jażdżyński i Królewski.
Kwiecień nie był wtedy w stanie sam wziąć na siebie prowadzenia zadłużonej spółki, a po wynikach zleconego audytu razem z Wiesławem Włodarskim (właściciel Food Care) oraz firmami Antrans i Dasta Invest uznali, że to wyzwanie przekraczające ich możliwości. Kolejne podchody sponsora Wieczystej do Wisły miały miejsce w 2025 roku.