Studenci AGH stworzyli ruchomą kładkę. Przyda się w awaryjnych sytuacjach

Studenci Akademii Górniczo-Hutniczej skonstruowali ruchomą kładkę dla pieszych do wykorzystania w sytuacjach alarmowych.

– Stworzyliśmy kładkę rozkładaną dla pieszych. Zastosowaliśmy układ nośny z kratowaniem nożycowym, takim samym jak w zwykłych nożyczkach – powiedział Jonasz Stępień, jeden z twórców kładki.

Powstanie kładki miało przede wszystkim na celu sprawdzenie u studentów umiejętności projektowania. – Ponadto kładka znajduje zastosowanie w sytuacjach awaryjnych, kiedy to potrzebujemy konstrukcji tymczasowych do szybkich przejść, przy powodziach czy też przy przeprawach, gdzie poziom terenu jest blisko poziomu wody – wyjaśnił Stępień. – Kładka pozwala także udrożnić drogę przepływu statkom.

– Istnieje również potencjał wykorzystania naszego projektu w zastosowaniach militarnych, w pojazdach samobieżnych – dodał student.

Konstrukcja

Kładka składa się ze sklejki wodoodpornej, stalowych ramion i siłowników hydraulicznych. Czas rozłożenia kładki wynosi 20 sekund, a konstrukcja może wytrzymać do 500 kg obciążenia. Istnieje także możliwość rozbudowy kładki.

– Pomost jest zbudowany w skali, która pozwala na powielanie wszystkich jej segmentów do dowolnej ilości. Nie ma więc problemu z wydłużeniem konstrukcji – tłumaczyli studenci.

Koszt budowy takiego egzemplarza wyniósł 23,5 tysiąca złotych. – Gdyby jednak zastosować masową produkcję, koszt wytworzenia na pewno by zmalał – powiedział Stępień.

Transport

Ruchomy pomost w założeniu ma być wykorzystywany w sytuacjach awaryjnych, w terenie. Całość konstrukcji jednak waży 900 kg, a do tego wymagane jest ok. 400 kg przeciwwagi w postaci bloczków betonowych.

– Kładkę możemy rozmontować na części pierwsze i w stosunkowo krótkim czasie złożyć całość przy pomocy minimum trzech osób. Jednakże bez problemu całą konstrukcję można załadować na wóz i przetransportować we wskazane miejsce – wytłumaczył Oskar Mencel, kolejny z twórców.

Studentom nie zależy na komercjalizacji projektu w przyszłości. – Jeżeli jakaś instytucja byłaby zainteresowana, to z chęcią przekażemy cały pomysł i konstrukcję. Nie planujemy jednak komercyjnej działalności związanej z kładką – zapewnili twórcy.



WIDEO: JULIA ŚLÓSARCZYK/LOVEKRAKÓW.PL