Szykuje się spadek bezrobocia?
Dane Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej pokazują, że sytuacja na polskim rynku będzie ulegać poprawie. Poszerzanie kadr i otwieranie nowych miejsc pracy mogą już w lecie obniżyć stopę bezrobocia do jednocyfrowego poziomu.
W lutym bezrobocie w Małopolsce utrzymało się na poziomie 10,3%. Jest to czwarty najniższy wynik w całym kraju. Liczba osób bez pracy w naszym województwie wyniosła ponad 146 tysięcy. W Małopolsce najwyższą stopę bezrobocia zanotował powiat dąbrowski, gdzie 17,9% dorosłych mieszkańców pozostawało bez pracy. W pierwszej trójce obszarów, gdzie współczynnik jest najniższy, znalazły się Kraków (5,4%), cały powiat krakowski (8,9%), a także Nowy Sącz (9,4%).
Co generuje bezrobocie?
Paweł Banaczew z firmy Ingeus przyznaje, że trudno jednoznacznie stwierdzić co stoi za taką liczbą bezrobotnych. Zależy to zazwyczaj od indywidualnych uwarunkowań. – Wiele osób wybiera bezrobocie świadomie ze względu na to, że jedno z rodziców musi zająć się dziećmi. Zdarzają się również osoby, które nie są kwalifikowane jako niezdolne do pracy, ale po badaniach z zakresu medycyny pracy wychodzi, że również nie mogą podjąć zatrudnienia ze względu na swój stan zdrowia. Osoby bezrobotne w takiej sytuacji, chcąc nie chcąc, umykają systemowi wsparcia bezrobotnych, ale również tradycyjnego zabezpieczenia społecznego – wyjaśnia.
Niestety nie wszystkie osoby zarejestrowane w urzędach pracy faktycznie jej poszukują. Ubezpieczenie zdrowotne, które nabywa się wraz z rejestracją, także stanowi argument za dopisaniem się do rejestru. Taka sytuacja często dotyczy osób pracujących „na czarno”. Odprowadzanie składki zdrowotnej, a czasami i zasiłek przyciągają klientów do urzędów pracy.
Więcej kobiet pozostaje bez pracy
Pomimo iż bezrobocie w Małopolsce utrzymało się na stałym poziomie, wzrosła liczba kobiet, które pozostawały bez pracy. Zróżnicowanie regionalnej stopy bezrobocia w Polsce jest uwarunkowane nierównomiernym rozwojem społeczno-gospodarczym, natomiast kwestia zatrudniania kobiet jest czynnikiem bardziej złożonym.
– Za jedną z przyczyn bierności zawodowej kobiet uchodzą obowiązki domowe i opieka nad dziećmi. Z naszego doświadczenia wynika, że przypadki pań, które wracają na rynek pracy po wielu latach nieodpłatnych obowiązków domowych nie są odosobnione. Kolejne przyczyny to choroba, niepełnosprawność i zniechęcenie bezskutecznym poszukiwaniem zatrudnienia. Trzeba brać pod uwagę fakt, że dyskryminacja ze względu na płeć też odgrywa pewną rolę w tym zjawisku – podsumowuje Paweł Banczew.