Tablice elektroniczne: na włączenie prądu urząd potrzebuje tygodni
Tablica na przystanku tramwajowym Filharmonia w kierunku placu Wszystkich Świętych nie działała od prawie dwóch tygodni. Nikt z urzędników odpowiedzialnych za miejski transport nie zauważył, że pasażerowie w centrum miasta nie mogą sprawdzić rzeczywistych czasów odjazdów.
ZTP umywa od wszystkiego ręce
Sprawę zgłosiliśmy do Zarządu Transportu Publicznego. Jednak ta instytucja odesłała nas do Zarządu Dróg Miasta Krakowa, ponieważ – jak twierdzi Sebastian Kowal – ona nie odpowiada za infrastrukturę komunikacji miejskiej.
Zarząd dróg o niedziałającej tablicy nic nie wiedział. – W środę dotarło do nas zgłoszenie o niedziałającej tablicy. Usterka jest w trakcie diagnozowania przez firmę utrzymaniową – mówił wczoraj po południu Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZDMK.
Jednak tablicę udało się uruchomić w kilka godzin. Co było zepsute? Do urządzenia nie docierał prąd, dopiero po otrzymaniu od nas zgłoszenia ekipa pojawiła się na miejscu, aby włączyć tablicę.
Michał Pyclik: – Wszelkie zgłoszenia awarii tablic są przekazywane do firmy utrzymaniowej, celem ich eliminacji.
Tablica bez rozkładu
Nieco inna sytuacja jest z tablicą na przystanku tramwajowym Rondo Grunwaldzkie w stronę Czerwonych Maków. Do urządzenia dociera prąd, pojawia się komunikat, ale pasażer nie sprawdzi czasów odjazdów.
Taki stan rzeczy trwa już ponad miesiąc. Zarząd Transportu Publicznego ponownie twierdzi, że tablica na przystanku to nie ich sprawa. – Usterka tablicy wymagała wymiany podzespołu. Podzespół został zamówiony przez firmę utrzymaniową u producenta. Realizacja zamówienia jest w trakcie – mówi Michał Pyclik z ZDMK.