Tarnowski Pałac Młodzieży na emigracji. Tułaczka nie wstrzymała zapisów na zajęcia
Poaustriacki gmach jest w tej chwili ogołacany z całego sprzętu, który był w posiadaniu Pałacu Młodzieży. Wszystko po to, by przygotować plac pod prace, które potrwają dwa lata. Mają kosztować ponad 24 miliony złotych.
Większość pieniędzy zapewnił Polsko-Szwajcarski Fundusz Rozwoju Miast, z którego Tarnów dostał aż 80 mln zł.
Tylko bryły nie ruszą
Rozmach planowanych robót jest olbrzymi. Wszystko zmieni się nie do poznania.
Infrastruktura – to jedno. Działalność statutowa – drugie. Mimo kompletnie nowej sytuacji, nikomu nie przyszło do głowy, by na czas obecności ekip remontowych zawieszać prace sekcji czy pracowni.
Dla większości z nich udało się znaleźć tymczasowe lokalizacje. Ale dopiero w nowym roku szkolnym.
O wakacjach trzeba pomyśleć samemu
Pałac nie zorganizuje w tym roku półkolonii, które tradycyjnie odbywały się w lipcu i sierpniu. Na pocieszenie możemy powiedzieć, że ofertę wypoczynku dla najmłodszych zamierza przygotować Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
Część zajęć mogłaby się odbywać w Hali „Jaskółka”, po której w czasie lata raczej hula wiatr.
– Czas między końcówką czerwca a początkiem września jest spokojniejszy, jeśli chodzi o jakieś większe wydarzenia. Myślę, że pomysł z półkoloniami może być ciekawy. Zajęcia nie odbywałyby się wyłącznie na hali. Jest przecież w pobliżu basen, są boiska. Zatem jest przestrzeń do zaopiekowania się najmłodszymi – mówił w niedawnej rozmowie z naszym portalem Krzysztof Czwartkiewicz, który ma za zadanie rozruszać mościcki obiekt.
Nie ma też potrzeby rezerwowania sobie czasu na doroczny piknik, który Pałac organizował z Radą Osiedla Starówka. Imprezy promującej ofertę pałacową na Rynku w tym roku nie będzie. Z oczywistych względów.
Kto „na wychodźstwie”?
Wszystko powinno się uspokoić we wrześniu, gdy ruszą zajęcia. Chęć przytulenia uczestników zajęć pałacowych wyraziły cztery tarnowskie podstawówki.
Wszystkie zlokalizowane są w pobliżu największych sypialni Tarnowa, czyli Rzędzina i Falklandów.
Mowa o szkole nr 5, która mieści się przy ul. Skowronków, tuż przy dwupasmówce na Słonecznej czy „ósemce”, która zlokalizowana jest po drugiej stronie, przy ul. Bitwy pod Studziankami. Niektóre zajęcia, choćby sportowe, będą mogły się odbywać w szkole nr 15 przy ul. Krupniczej. Chętnie „Pałacowiczów” ugości też szkoła im. Jana Pawła II przy ul. Legionów Jana Henryka Dąbrowskiego.
Wyjątkiem jest pracownia gotowania. Zajęcia dla przyszłych mistrzów kuchni będą odbywały się w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych przy ul. Bema.
Sportowcom łatwiej
Wiadomo też, gdzie podzieją się sportowcy, szczególnie judocy, którzy maty mieli do tej pory rozłożone przy Piłsudskiego. Trafią do hali sportowo-widowiskowej przy ul. Gumniskiej.
Budynek będą dzielili z koszykarkami i szermierzami.
Hala w ostatnich latach przeszła wielki remont. Roboty były rozłożone na kilka etapów, trwały od 2012 do 2017 roku. Odnowiono wówczas szatnie, ucywilizowano toalety, wymieniono stolarkę. A na koniec halę ocieplono i otynkowano.
Gdy wszyscy cmokali nad nowym budynkiem, okazało się, że zapomniano naprawić dach. Ten przeciekał, zalewał parkiet i wiosną 2024 roku ponownie trzeba było zmawiać ekipy remontowe.
Teraz nie słychać o większych problemach. Na hali do późnych godzin świeci się światło. W budynku znalazła swoje miejsce filia Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Może i znalazłoby się też miejsce dla szczypiornistów. Ale jest jeden problem. Hala jest o kilka metrów za krótka do gry w piłkę ręczną. W odwodzie zostaje więc ćwiczyć w innym obiekcie, który znajduje się przy ul. Krupniczej.
Nie ulepisz dzbanka, nie poczytasz książki…
To nie będą dobre informacje dla adeptów garncarstwa oraz miłośników lektur.
Istniejąca od 1964 roku biblioteka, jak już pisaliśmy, została definitywnie zlikwidowana. Księgozbiór, który pozostał w spadku, ma być rozparcelowany. Kto zalega z książkami, ma czas na ich zwrot do 29 maja.
W odnowionym budynku przewidziano miejsce jedynie na „Kącik czytelniczy”.
Na czas remontu ma zostać także zamknięta pracownia ceramiczna, która cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Zajęcia prowadzone od 2009 roku.
Uczestnicy doskonalili swoje umiejętności pracując na czterech kołach garncarskich. To, co utoczyli, pakowali następnie w formy i wypalali w profesjonalnym piecu.
Za cały sprzęt zapłaciło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Dyrekcja jednak obiecuje, że pracownia po remoncie wznowi swoją działalność.
Niepewny jest także los pracowni fotograficznej oraz tanecznej.
Zgłaszać się można. Ale czasu mało
Od kilku dni prowadzone są już zapisy chętnych na nowy rok szkolny. Pierwszeństwo w przyjęciach mają dotychczasowi uczestnicy zajęć.
Czasu na podjęcie decyzji jest jednak niewiele. Nabór skończy się w najbliższy poniedziałek, 25 maja.
Na stronie internetowej Pałacu Młodzieży – www.pm.tarnow.pl – znajdują się wszystkie formularze, które trzeba wypełnić. Dokumenty można wysłać pocztą, złożyć osobiście w sekretariacie lub wrzucić do skrzynki na parterze.
Listy przyjętych zostaną ogłoszone 8 czerwca. Później przyjdzie czas na przyjmowanie zgłoszeń tych, którzy z oferty Pałacu będą korzystali po raz pierwszy.