To była bardzo długa walka o zieloną enklawę. Teraz przypomina o tym wystawa

Wystawa fotografii i filmów dokumentujących happeningi oraz protesty w obronie Zakrzówka przed zabudową zawita do Składu Solnego na krakowskim Zabłociu.

Bardzo skomplikowana operacja

Dopiero w tym roku zakończyła się wielka bitwa o Zakrzówek. Jak informowaliśmy, Kraków podpisał akt notarialny i kupił 10 ha od dewelopera za 55 mln zł. Miasto w negocjacjach zbiło cenę o połowę.

To oznacza koniec jednej z najbardziej skomplikowanych i najdroższych operacji na krakowskim rynku nieruchomości. 

Proces o odszkodowanie, który City Park wytoczył miastu, trwał cztery lata. Deweloper wyliczył, że za ustanowienie użytku ekologicznego i zablokowanie możliwości budowy bloków na działkach przeznaczonych w planie pod zabudowę, należy mu się dokładnie 109 mln złotych.

Postępowanie sądowe było wyjątkowo żmudne. Ze względu na międzynarodowy charakter spółki i skomplikowaną materię prawno-przyrodniczą, każdy dokument musiał być tłumaczony, co skutecznie hamowało tempo prac. Przełom nastąpił, gdy sąd zasugerował stronom zawarcie ugody.

Walka o Zakrzówek
Walka o Zakrzówek
Mieszko Stanisławski

Ochronić przed zabudową

W walkę o to, żeby zielona enklawa nie została zabudowana, zaangażowało się wiele osób. Przypomni o tym wystawa w Składzie Solnym, która dziś, 21 marca, będzie miała swój wernisaż, o godz. 17.

Wystawa jest swoistą celebracją zwycięstwa Modraszków. W 2016 roku, po wielu akcjach – w tym proteście „Hej ludzie, wykupmy Zakrzówek” – ówczesny prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, ogłosił, że miasto kupi fragment Zakrzówka. Ostatecznie w 2026 roku miasto wykupiło ostatnią łąkę należącą do dewelopera – tę, o którą toczyły się największe protesty.
Bartolomeo Koczenasz, Centrum Sztuki Współczesnej Wiewiórka

Wystawa ma przypominać, że skuteczna walka zakończyła się sukcesem dzięki uporowi, konsekwencji, solidarności i przyjaźni krakowskich aktywistek, aktywistów oraz mieszkańców Krakowa i Zakrzówka.

W działalność kolektywu zaangażowały się tysiące krakowian i krakowianek, by w piękny sposób powstrzymać dewelopera i przekonać miasto do wykupu zbiornika oraz przyległych terenów zielonych – twierdzą organizatorzy wystawy.