To było jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Krakowie. Dzisiaj tylko straszy
– Schody przy ul. Tatrzańskiej są w dobrym stanie technicznym – zapewnia Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Co zatem z ich przyszłością? Póki co, konkretnych planów brak. Urzędnik wyjaśnia, że jeżeli chodzi o odmalowanie słynnych schodów lub wykorzystanie ich do prezentacji artystycznych, to miasto jest otwarte na propozycje mieszkańców, rad dzielnic czy też pomysły zgłaszane w ramach budżetu obywatelskiego.
– Każdy z nich zostanie poddany analizie i mamy nadzieję, że wspólnie uda się znaleźć rozwiązanie, które wpłynie na poprawę estetyki tego miejsca. To ważne, bo schody stanowią nie tylko element infrastruktury, ale również część naszej wspólnej przestrzeni – podkreśla Subik.
Nikt o tym nie wiedział
Kolorowe schody przy ul. Tatrzańskiej były bardzo fotogeniczną atrakcją Podgórza. Ich „kariera” jednak zakończyła się pod koniec sierpnia minionego roku, kiedy to ktoś postanowił je nielegalnie przemalować sprayem na biało-czerwono.
Wówczas jako pierwsza o incydencie poinformowała wyborcza.pl, która podała, że ani policja, ani urzędnicy zupełnie nic o tym przemalowaniu nie wiedzieli. Sprawa szybko obiegła media. Zarząd Dróg Miasta Krakowa niezwłocznie zgłosił też sprawę funkcjonariuszom. Po kilku tygodniach jednak policja nie miała dobrych wieści – sprawca pozostał nieuchwytny.
Oprócz zgłoszenia ZDMK przystąpił do czyszczenia schodów, ale i tu pojawiły się komplikacje. Zaledwie po zmyciu kilku stopni zaniechano dalszego czyszczenia. Dlaczego? Urzędnicy wyjaśniali nam wówczas, że miast szuka pomysłu na zagospodarowanie tej atrakcji.
– Wkroczyliśmy w porę roku, która nie sprzyja pracom związanym z malowaniem. Do wiosny żadne tego typu prace nie będą tam prowadzone. Miasto szuka rozwiązania, które pozwoli spełnić oczekiwania mieszkańców, aby schody pozostały kolorowe – tłumaczył jeszcze w listopadzie minionego roku Subik.
Farba zaczęła się łuszczyć
Projekt kolorowych schodów, które zostały wzbogacone cytatami m.in. Makuszyńskiego, Szymborskiej czy Márqueza, był efektem festiwalu ArtBoom z 2013 roku i konkursu Fresh zone.
Przez lata stopniowo zaczęły blaknąć, dlatego pojawił się pomysł ich odnowienia – w ramach budżetu obywatelskiego. Stopnie odnowiono kilka lat temu, jednak farba bardzo szybko znów zaczęła się łuszczyć.
Mozaiki nie będzie
W ramach XII edycji Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa został zgłoszony projekt pn. „Mozaikowe schody w Podgórzu”. Zadanie wyceniono na ponad milion zł.
Za przykład podawali mozaikowe schody z Wielkopolski lub z San Francisco.
Autorzy projektu zaznaczali, że farba, którą dotychczas były pokryte schody nie jest wystarczająco trwała, dlatego zaproponowali wykorzystanie ceramiki. – W Podgórzu znajdują się mozaiki (np. na budynku Korony), zatem wzbogacenie dzielnicy o kolejną ceramiczną pracę, wpisze się w podgórskie dziedzictwo – tłumaczyli.
Jednocześnie zaznaczali też, że przebudowa schodów podniesie bezpieczeństwo pieszych.
Zadanie to jednak nie zostało przyjęte do realizacji.