To jedyne takie miejsce w Europie. Wycięto tam sosny: w słusznej sprawie
Nie od dziś wiadomo, że położona na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej Pustynia Błędowska jest zagrożona przez sosnę i wierzbę kaspijską, które wdzierają się w piaszczysty teren.
Bez interwencji człowieka polska Sahara w przyszłości może przestać istnieć.
Stąd pomysł m.in. na akcję „Przygarnij sosnę na święta”, która spotyka się z aprobatą mieszkańców powiatów olkuskiego i krakowskiego.
Nie tylko dlatego, że mogą zabrać drzewka do domów i przyozdobić je świątecznymi łańcuchami oraz bombkami. Wiedzą, że gdyby pozwolić sośnie na zbyt dużą ekspansję, pustynia przestałaby istnieć.
W ostatnich dniach odbyła się kolejna edycja okołoświątecznej akcji.
Sosny wycięto i rozdano mieszkańcom.
Kilkaset lat historii
Pustynia Błędowska istnieje już dobre kilkaset lat. Historia jej powstania sięga XIII oraz XIV wieku i wiąże się z wydobywaniem rud ołowiu, a także srebra.
Drewno z pobliskich lasów było potrzebne do zabezpieczania szybów górniczych. Dlatego prowadzono wycinkę drzew. Na tyle intensywną, że lasy nie miały prawa przetrwać.
Resztę pracy wykonał wiatr, odsłaniając grube pokrywy piasku. W efekcie tych wszystkich czynników utworzyły się siedliska muraw napiaskowych.
Pustynia Błędowska to jedyne takie miejsce w Europie.