To już pewne: rejon kombinatu nie jest dobrym miejscem na cmentarz
Prace nadal trwają
Lokalizacji pod realizację tego zadania rozważano już kilka. Miejscy urzędnicy wymieniają m.in. Olszanicę, Prądnik Czerwony, Kosocice oraz Ruszczę-Północ.
Od jakiegoś czasu w grze była tylko jedna, a mowa o gruntach w rejonie ulicy Dymarek.
W październiku ubiegłego roku miejscy urzędnicy przekazywali nam, że dla tamtejszych terenów została sporządzona opinia geotechniczna.
I to właśnie ona zaważyła na tym, że urzędnicy zrezygnowali ostatecznie z realizacji inwestycji w tym miejscu.
– Prace nad wyborem lokalizacji grzebowiska dla zwierząt trwają. Nie zapadły w tej sprawie jeszcze żadne decyzje. Niektóre z wcześniejszych lokalizacji, jak ta przy ul. Dymarek, zostały wykluczone z uwagi na nieodpowiednie warunki gruntowe – twierdzi Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Jednocześnie zapewnił, że miastu zależy na jak najszybszym wybraniu odpowiedniego terenu i rozpoczęciu realizacji tego zadania.
Tereny podmokłe
Wspomniana opinia jest datowana na lipiec 2025 roku.
Badany teren pod budowę cmentarza w przeszłości był przez setki lat wykorzystywany rolniczo i gospodarczo, stanowił również naturalne tereny podmokłe i zadrzewione, aż do lat 50-tych XX wieku.
– Wtedy podjęto decyzję o lokalizacji kombinatu metalurgicznego, na pobliskich terenach. Na dużym obszarze powstał zakład, osiedle robotnicze – Meksyk, tereny przeznaczone na gromadzenie odpadów, osadniki i oczyszczalnie ścieków – napisano w opinii, którą sporządziła firma Geosoil.
Na terenie działki, gdzie miasto rozważało realizację inwestycji, do późnych lat 70-tych nie była prowadzona zabudowa ani składowanie odpadów.
– Wskutek formowania skarp i podnoszenia terenu od północy zmieniono stosunki wodne, co skutkowało powstaniem rozlewisk i zbiorników wodnych. W latach 90-tych teren ostatecznie podniesiono i zagospodarowano jako skład materiałów i bazę samochodową. Taką funkcję pełnił jeszcze do niedawna – czytamy w dokumencie.
Działka przy Dymarek to teren poprzemysłowy, na którym zalegają pozostałości maszyn oraz infrastruktury. Jest częściowo utwardzona, na fragmencie porośnięta drzewami. Przez centralną część terenu przebiega kolektor kanalizacyjny.
W opinii napisano, że w rejonie ulicy Dymarek występują złożone warunki gruntowe.
– Badany teren będzie trudny w kontekście posadowienia nowych obiektów budowlanych – podsumowano.
Miejsce czyste i uporządkowane
Przypomnijmy: wiele wskazuje na to, że w Krakowie nie powstanie tradycyjne grzebowisko, tylko kolumbarium wraz ze spalarnią.
– Naszym celem jest stworzenie miejsca pochówku, które będzie czyste, uporządkowane i trwałe – takiego, które da ludziom spokój i poczucie, że zrobili coś właściwego. Dlatego kierujemy się w stronę rozwiązania nowoczesnego – mówił nam wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
Poszukiwania odpowiedniej lokalizacji trwają.