To ma być unikatowe miejsce. Kraków przyspiesza z budową ośrodka dla dzikich zwierząt
O potrzebie budowy Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Krakowie mówi się od lat. Za kadencji poprzedniego prezydenta Jacka Majchrowskiego do realizacji tej ważnej inwestycji jednak nie doszło. Czy teraz się uda?
System jest niewydolny
– System pomocy dla dzikich zwierząt jest w naszym kraju niewydolny – mówiła nam w lipcu tego roku lekarz weterynarii Karolina Ptak.
Dodawała, że fundacje i stowarzyszenia, w minimalnym stopniu wspierane finansowo przez regionalne dyrekcje ochrony środowiska, same sobie nie poradzą.
– Z roku na rok dzikusów, potrzebujących leczenia i rehabilitacji, przybywa. Miasto musi wybudować specjalistyczny ośrodek. Mam nadzieję, że nowe władze Krakowa podejdą na poważnie do tego tematu i doprowadzą w końcu do jego powstania – podkreślała Ptak, która na co dzień pomaga dzikim zwierzętom.
Dziś urzędnicy twierdzą, że w ostatnich miesiącach podjęto kluczowe kroki w sprawie tej ważnej inwestycji.
Przypomnijmy, że ośrodek ma być budowany w rejonie ulicy Wrzosowej w Nowej Hucie.
Co dzieje się teraz? – Trwa zaawansowana procedura nabycia prawa do gruntu, na którym stanie ośrodek. To ostatni krok przed rozpoczęciem prac projektowych. Bez prawa do gruntu miasto nie może ogłosić przetargu na projekt, co czyni tę decyzję najbardziej kluczową w kontekście dalszego harmonogramu – dodaje Machowski.
Co istotne, na inwestycję zarezerwowano pieniądze w wieloletnich dokumentach finansowych miasta. Mowa o kwocie ponad 15 mln złotych.
Urzędnicy dodają, że to jednak szacunkowa kwota. – Ostateczny koszt będzie możliwy do ustalenia dopiero po opracowaniu dokumentacji projektowej, która określi szczegółowe rozwiązania technologiczne, zakres infrastruktury oraz sposób zagospodarowania terenu – dodaje Machowski.
Miasto zakłada, że całość inwestycji zostanie ukończona w 2029 roku.
Liczba interwencji rośnie
Jak twierdzi wiceprezydent Stanisław Mazur, Kraków od kilku lat znajduje się w grupie miast, w których liczba interwencji dotyczących dzikich zwierząt rośnie.
W ramach inwestycji powstaną woliery, klatki rehabilitacyjne, zaplecze weterynaryjne, izolatki, przestrzenie obserwacyjne. To umożliwi zwierzętom przejście pełnej ścieżki: od interwencji, przez leczenie, po rehabilitację i powrót do środowiska.
– Szybkie zabezpieczenie zwierząt rannych, chorych lub osłabionych zmniejszy również ryzyko zagrożeń w ruchu drogowym i na terenach zabudowanych. Niewykluczone, że ośrodek będzie pełnić funkcję edukacyjną – m.in. poprzez warsztaty, zajęcia terenowe i programy informacyjne – twierdzi Mazur.
Dodaje, że w Polsce funkcjonuje kilka znanych, wyspecjalizowanych placówek dla dzikich zwierząt.
– Jednak na ich tle krakowski ośrodek będzie unikatowy, bo jako jedna z nielicznych tego typu inwestycji będzie w centrum dużej aglomeracji. To rzadko spotykane w Polsce, większość ośrodków działa poza centrami miejskimi. W Krakowie interwencji jest jednak tak dużo, że obecność ośrodka „na miejscu” znacząco skróci ścieżkę pomocy – twierdzi zastępca Aleksandra Miszalskiego.
I dodaje: – Powstający Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Krakowie to wyczekiwana inicjatywa o dużym znaczeniu dla miasta i ekologii. To nie tylko placówka lecznicza – to znak, że społeczność miejska coraz bardziej przyjmuje współistnienie z dziką przyrodą i chce działać odpowiedzialnie.