Tramwaje wróciły na most. Co dalej? Piesi i rowerzyści poczekają najdłużej
Najważniejsze za nami
Przywrócenie komunikacji tramwajowej było kluczowym zadaniem dla wykonawcy prac. Najbardziej uciążliwy etap remontu mostu Grunwaldzkiego właśnie się zakończył, ale do finału wszystkich prac jest jeszcze daleko.
– Jest trochę przed nami. Trwają prace przy nawierzchni drogowej, czyli przy układaniu warstw bitumicznych. W przyszłym tygodniu będzie betonowana kapa chodnikowa, ta od strony Skałki. Będą montowane barierki i bariera energochłonna na tamtej stronie i będą układane żywice na chodniku po południowej stronie – wylicza Marcin Wiśniewski, wiceprezes firmy ZUE.
Auta wrócą w listopadzie
Następni w kolejce, by odpocząć od utrudnień, są kierowcy. Miasto zapowiada, że ruch zostanie przywrócony w listopadzie. Dokładna data na razie nie pada, ale z wypowiedzi urzędników wynika, że może się to stać wcześniej niż pod sam koniec miesiąca.
To spora zmiana w porównaniu z pierwotnymi założeniami. – Chcemy przywrócić komunikację tramwajową zgodnie z planowanym harmonogramem 25 października, a na koniec roku komunikację drogową na moście – zapowiadał w przeddzień rozpoczęcia prac Wiesław Nowak, prezes firmy ZUE. Pierwszy krok udało się wykonać z kilkudniowym poślizgiem, ale samochody wrócą o kilka tygodni wcześniej.
Ruch samochodowy wróci do takiego stanu, jaki obowiązywał przed remontem. Dostępny będzie jeden pas ruchu w obydwu kierunkach, podobnie jak na sąsiedniej ul. Dietla.
Piesi i rowerzyści na drugą stronę
Prawdopodobnie w tym samym czasie, kiedy samochody wrócą na most, zamknięty zostanie obecnie wykorzystywany ciąg pieszo-rowerowy po stronie Wawelu.
Co istotne, na drugą stronę mostu będą się wtedy musieli przenieść nie tylko piesi, ale i rowerzyści. Bo choć prace będą obejmować część przeznaczoną dla pieszych, pas rowerowy po stronie Wawelu nie zostanie jeszcze udostępniony. Wykonawca tłumaczy to potrzebą zapewnienia dostępu na czas planowanych robót.
– Żeby mieć dostęp do kapy chodnikowej, z dostawą materiałów i sprzętu czy na potrzeby betonowania, musimy mieć do dyspozycji ten jeden wydzielony pas – podkreśla Marcin Wiśniewski.
Termin udostępnienia całości mostu dla wszystkich grup użytkowników będzie mocno uzależniony od warunków pogodowych.
– Wykonawca deklarował, że jest szansa, by druga kapa chodnikowa była gotowa na koniec roku. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce. My będziemy dalej rozmawiać z wykonawcą, by intensywność prac, jaką widzieliśmy teraz na obiekcie, była utrzymana. Obecnie dynamika prac jest bardzo duża i chcielibyśmy jak najszybciej ten ruch przywrócić – zapowiada Piotr Trzepak, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Muszą przejść niżej
Oprócz prac widocznych dla użytkowników mostu, wykonawca musi się także naprawić elementy konstrukcji mostu od jego dolnej strony. Ze względu na kwestie związane z ochroną ptaków, wykonawca zajmie się tym dopiero teraz, co być może wpłynie na termin ostatecznego zakończenia całej inwestycji. To nie będzie już jednak wpływało na ruch na moście.