Trują nas na przystankach [Listy od czytelników]
Pomijając wakacyjne cięcia kursowania tramwajów i autobusów, które co roku denerwują mnie i moich znajomych, jestem zmuszona poruszyć kolejną sprawę niejako związaną z komunikacją miejską, która niezwykle ostatnimi czasy mnie irytuje. Chodzi o palenie papierosów na przystankach i obok nich. Tego się nie da wytrzymać!
Jako osoba niepaląca, ucieszyłam się z wprowadzenia zakazu palenia w knajpach i restauracjach. Kiedyś nie dało się iść posiedzieć ze znajomymi bez wdychania dymu i później wrzucania od razu do pralki rzeczy, w których się było.
Cieszę się też z ostatnich zmian w komunikacji miejskiej – zabronienie używania elektronicznych papierosów wszystkim wyjdzie na zdrowie i nikt nie jest już zmuszany do wdychania dziwnych zapachów wydobywających się z urządzeń. Do był dobry ruch, jednak to za mało!
Co mi przeszkadza? Palenie na przystankach i obok nich. A do tego ustawienie specjalnych pojemników dla palaczy. Przecież to jest zachęta, żeby stali w okolicy przystanku i palili. Jeszcze gorzej jest wtedy, gdy ludziom nawet nie chce się odejść tych kilku kroków albo nawet odchodzą, tylko co z tego? Dym nie zna prawa i tak czy siak dociera do nosów i płuc czekających na autobus. A ci ludzie, gdyby chociaż wyrzucali to, co pozostało po papierosach do kosza, byłoby wspaniale. Ale skąd! Chodnik, obcas i niech sobie leży, może ktoś posprząta. I jak to wygląda na, dla przykładu, rondzie Grunwaldzkim – każdy widzi. Nie chcę używać dosadnych określeń….
Problem jest taki, że nikt z tym nic nie robi! MPK to toleruje, kierowcy nie zgłaszają tego dalej, straż miejska często przechadza się obok i nie reaguje na to, że ktoś pali. To oburzające. Pomijając poziom kultury tych ludzi, ich impertynencję i egoizm, dziwię się służbom porządkowym. Chyba że sami lubią popalić sobie w czasie pracy?
Postanowiłam sama z tym walczyć i zachęcam innych – nie udawajmy, że nie widzimy! Zgłaszajmy, zwracajmy uwagę na śmierdziuchów, którzy nas trują i zaśmiecają naszą wspólną przestrzeń.
Anna [Nazwisko do wiadomości redakcji]
Opinie zawarte w tym dziale nie muszą pokrywać się z opiniami redakcji LoveKraków.pl. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmiany tytułów, dodawania śródtytułów oraz skracania tekstów.