Tunel tramwajowy pod ochroną

Dwa lata ochrony tunelu Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, pomiędzy rondem Mogilskim a Politechniką, kosztowało miejski budżet 932 tysiące złotych. Urzędnicy ZIKiT zapewniają, że ochrona jest konieczna. W tunelu próbowali spać bezdomni, a rowerzyści czy kierowcy samochodów chcieli do niego wjeżdżać.

Pracownicy miejskiej jednostki twierdzą, że w tunelu musi znajdować się ochrona. W połowie grudnia okaże się, kto będzie pilnował podziemnego obiektu przez najbliższe dwa lata.

Podstawowe zadanie: pilnowanie pasażerów

W ramach umowy firma ochroniarska będzie musiała pilnować między innymi dwóch przystanków podziemnych (Politechnika oraz Dworzec Główny Tunel). Urzędnicy chcą, żeby przedsiębiorca, który wygra przetarg, patrolował także okolice wejścia do tunelu od strony ronda Mogilskiego.

Na rondzie Mogilskim ochroniarze muszą również dopatrywać, czy schody ruchome nie są zatrzymane przez użytkowników. W przypadku naciśnięcia przycisku „stop” i zablokowania w ten sposób ruchomych ciągów, pracownik ochrony musi niezwłocznie przywrócić funkcjonowanie elementów miejskiej infrastruktury.

Ochroniarze pilnują, żeby w nocy nie było bezdomnych

Urzędnicy ZIKiT zastrzegli w specyfikacji przetargowej patrolowanie tunelu tramwajowego. W godzinach, kiedy w obiekcie poruszają się pojazdy komunikacji miejskiej, na peronach podziemnych przystanków musi znajdować się pracownik ochrony. W sumie od godz. 4:30 do północy w tunelu na peronach ma obowiązek przebywać czterech pracowników.

W nocy, kiedy ostatnie pojazdy opuszczą tunel, ochroniarze muszą co godzinę robić obchód i sprawdzić, czy w tunelu nie przebywają np. bezdomni. – Każde miejsce bez nadzoru staje się przyjazne dla osób bezdomnych. Nie mogą w tunelu przebywać żadni ludzie nieuprawnieni, bo stwarza to zagrożenie dla ich zdrowia oraz życia – wyjaśnia Piotr Hamarnik z ZIKiT.

Dochodzi do niszczenia sprzętu przeciwpożarowego

Jak informuje nas przedstawiciel miejskiej jednostki, ochroniarze nie tylko sprawdzają, czy w tunelu nie ma bezdomnych. Pracownicy agencji muszą interweniować w przypadku niszczenia sprzętu przeciwpożarowego. W 2013 roku ochroniarze ujawnili ponad 70 prób uszkodzenia instalacji przeciwpożarowej.

W zeszłym roku zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, st. bryg. Paweł Jarosz tłumaczył,  że jednym z warunków wydawania zgody na użytkowanie obiektu jest odpowiedni personel, który obsługuje systemy przeciwpożarowe. – Nie możemy narzekać na współpracę z ochroną tunelu, ponieważ ani razu nie mieliśmy przypadku fałszywego alarmu – mówił.