Turystów na Kazimierzu wita sypiący się mur

Zabytkowy mur za Synagogą Starą, od strony ul. Dajwór, jest w bardzo złym stanie i stwarza zagrożenie. Wypadają z niego fragmenty cegieł i kamieni, a w kilku miejscach konieczne było podparcie drewnianymi listwami. Chociaż wiadomo już, do kogo należy historyczna budowla, nie widać ciągle konkretnych perspektyw na jej renowację.

Mur niszczeje od dawna

O remont muru za synagogą radni Dzielnicy I Stare Miasto apelują od lat. Do niedawna jednak nie było jasne, na czyjej działce stoi i kto powinien się nim zająć – miasto czy właściciel sąsiedniej posesji, czyli Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie. Poszczególne miejskie jednostki zrzucały z siebie odpowiedzialność, a stan zabytku stopniowo się pogarszał.

Ostatecznie ustalono, że mur należy do miasta, a opiekę nad nim powierzono Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa, które zarządza budynkiem Synagogi Starej przy ul. Szerokiej. To jednak nie rozwiązało problemu, ponieważ muzeum nie dysponuje wystarczającymi środkami na przeprowadzenie remontu. Koszt takiej inwestycji to około 300 tysięcy złotych.

– Im dłużej to trwa, tym więcej będzie kosztowało, a w międzyczasie mur się może po prostu zawalić i zrobić komuś krzywdę – ostrzega Jacek Balcewicz, radny dzielnicy Stare Miasto. Jak wspomina, sam był kiedyś świadkiem zawalenia się ściany przy placu Nowym i nie chce teraz dopuścić do powtórzenia tej sytuacji.

Roboty tylko na tabliczce

Jak dotąd muzeum usunęło rośliny, które rosły w szczelinach muru i rozsadzały jego konstrukcję. Przy ścianie stanęły dwie budki z płyty pilśniowej z napisem „Uwaga! Roboty budowlane”. Żadne prace nie są tam jednak prowadzone. – Musieliśmy zabezpieczyć mur taką obudową, żeby nie stwarzał zagrożenia – mówi Janusz Bierówka z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Muzeum złożyło wniosek do Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa o dotację na wykonanie prac, jednak nie uzyskało funduszy. – Został już złożony wniosek do kolejnego rozdania o środki ze SKOZK i oczekujemy na pozytywną odpowiedź – informuje Bierówka. Gdyby pieniądze zostały przyznane, remont mógłby zostać przeprowadzony w przyszłym roku. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że się tak stanie.

Wnioski do SKOZK są rozpatrywane w procedurze konkursowej, a więc każdy z nich rywalizuje z innymi o uzyskanie dotacji. Eksperci oceniają m.in. wartość artystyczną, historyczną i naukową obiektu, a także jego wpływ na pejzaż miasta oraz wkład finansowy wnioskodawcy. Jak mówi Maciej Wilamowski, dyrektor biura SKOZK, duża część zgłoszeń zostaje odrzucona, ponieważ zapotrzebowanie przekracza trzy do czterech razy sumę, jaką komitet może przeznaczyć na renowację zabytków. Decyzja w sprawie muru zostanie podjęta po przyjęciu ustawy budżetowej na rok 2015, czyli na przełomie stycznia i lutego – informuje Wilamowski.

W bezpośrednim sąsiedztwie, przy ul. Dajwór, parkują autokary przywożące turystów na teren Kazimierza. Zaniedbany mur i popisana ściana synagogi to ciągle pierwszy obraz, jaki wita przyjezdnych.