Tysiąc osób przeciwko budowie apartamentowca. Teraz ruch wojewody
Siedem kondygnacji (w tym dwie podziemne), 74 mieszkania, pięć lokali usługowych i 116 miejsc parkingowych – tak w liczbach prezentuje się projekt spółki Sipadan przy Rynku Dębnickim. Przez lata kolejni inwestorzy nie potrafili poradzić sobie z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Udało się to krakowskiej firmie.
Tysiąc głosów sprzeciwu
Nie wszystkim się to spodobało. Grupa mieszkańców ze Starych Dębnik głośno sprzeciwia się budowie. Powstała też petycja do władz miasta i województwa z apelem o „podjęcie pilnych działań na rzecz ochrony historycznego, urbanistycznego i społecznego charakteru tej wyjątkowej dzielnicy”.
– Taka skala inwestycji w samym sercu Starych Dębnik, wśród kameralnej, historycznej zabudowy z przełomu XIX i XX wieku, budzi nasz głęboki sprzeciw i stwarza zagrożenie dla ładu przestrzennego, bezpieczeństwa oraz jakości życia mieszkańców – tłumaczą.
Autorzy pisma przekonują, że projekt zakładający budowę głębokich garaży podziemnych na terenie o wysokim poziomie wód gruntowych, blisko Wisły i obszarów zagrożonych podtopieniami, rodzi poważne obawy o bezpieczeństwo hydrologiczne.
Wśród zarzutów pojawiły się również te dotyczące ruchu. Przewidziane 116 miejsc parkingowych z wjazdem od Rynku Dębnickiego oznaczałoby intensywny ruch samochodowy w przestrzeni pełniącej funkcje targowe i społeczne, sprzeczny z ideą miasta przyjaznego mieszkańcom.
Jak dodają, inwestycja wiąże się także z planowaną wycinką dorodnych topoli szarych, stanowiących cenny element zieleni i siedlisko wielu gatunków. Nie spodobał się również termin wydania pozwolenia, czyli tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
Mieszkańcy domagają się m.in. wstrzymania inwestycji i ochrony tej części dzielnicy przed „nieadekwatną zabudową”, a także rozpoczęcia prac nad realnymi narzędziami planistycznymi, które zabezpieczą historyczne dzielnice Krakowa przed podobnymi inwestycjami w przyszłości, i uwzględnienia głosu Krakowian w decyzjach dotyczących ich bezpośredniego otoczenia.
Co mówi plan miejscowy?
Dla tego rejonu Krakowa plan miejscowy został uchwalony 15 lat temu. Działki, na których ma powstać blok, już wtedy zostały przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną z usługami o wysokości maksymalnej 16 metrów. Dodatkowo pojawiły się obostrzenia dotyczące charakteru inwestycji, która musi „odznaczać się wysokim standardem architektonicznym nawiązującym do charakteru historycznej zabudowy sąsiedniej”.
Urząd miasta poinformował nas, że przed rozpoczęciem prac inwestor zobowiązany jest do przedłożenia miejskiemu konserwatorowi zabytków projektu wykonawczego dotyczącego posadowienia nowego budynku, ewentualnego wzmocnienia fundamentów obiektów sąsiednich oraz szczegółowych rozwiązań elewacji od strony Rynku Dębnickiego, w tym materiałów, kolorystyki, detali architektonicznych, balustrad oraz stolarki okiennej i witryn parteru.
Odwołanie przesłane do wojewody. Inwestor milczy
12 stycznia miasto podało, że od jednej ze stron postępowania wpłynęło odwołanie od wydanej decyzji zezwalającej na budowę. Z informacji wynika, że akta sprawy zostały przekazane do wojewody małopolskiego. Urzędnicy będą mieć miesiąc na rozpatrzenie odwołania.
Natomiast 9 stycznia przesłaliśmy treść petycji do prezesa spółki, która otrzymała pozwolenie na budowę z prośbą o odniesienie się do postulatów mieszkańców. Jak do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.