Uchwała w sprawie fajerwerków. „Są wątpliwości, jednak bądźmy dobrej myśli”
Od kolejnego sylwestra pełny zakaz
Jak już informowaliśmy na naszych łamach, radni miejscy poparli uchwałę o całorocznym zakazie używania na terenie Krakowa fajerwerków i petard. Wyjątkiem ma być najbliższy Sylwester i tylko na cztery godziny.
Prezydent Aleksander Miszalski, parę dni po głosowaniu na sesji, przypomniał, że dyskusja na temat zakazu używania fajerwerków toczyła się od lat.
– Dlatego pod koniec wakacji uruchomiliśmy w aplikacji mKraków ankietę, dotyczącą przyszłości fajerwerków w naszym mieście – przypomina polityk.
I dodaje: – Jej wyniki okazały się jednoznaczne. Aż 69,1 proc. mieszkańców opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu. To jasny sygnał, którego nie mogliśmy zignorować.
W efekcie Kraków, wzorem Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiej, podjął decyzję, by odejść od fajerwerków, które przez lata przeszkadzały dzieciom, seniorom, osobom chorym i zwierzętom.
– Zakaz zacznie obowiązywać od przyszłego roku. Dziękuję radnym, którzy w większości poparli wprowadzenie nowych przepisów – napisał prezydent.
I dodał, że w tym roku, z uwagi na krótki czas pomiędzy wejściem uchwały w życie a sylwestrem, Kraków zrobi niewielki wyjątek. – Jednak od kolejnego sylwestra w mieście obowiązywać będzie pełen zakaz – stwierdził.
Najlepiej, jak potrafili
Przed głosowaniem na sesji RMK uchwała w sprawie fajerwerków była omawiana na komisji ochrony środowiska.
– Dokument został przygotowany najlepiej, jak potrafiliśmy. Jest jednak trochę wątpliwości prawnych – mówiła Ewa Olszowska-Dej, wicedyrektorka Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza UMK.
I dodała: – Zobaczymy, jak do uchwały podejdzie wojewoda. Różne miasta podobne uchwały podejmowały: w niektórych się udało, w niektórych nie. Trudno jednak je porównywać, bo zapisy w tych wszystkich uchwałach nie były ze sobą tożsame.
Olszowska-Dej dodała, że jest ryzyko unieważnienia krakowskiej uchwały przez wojewodę małopolskiego Krzysztofa Klęczara, ale jak stwierdziła, „bądźmy dobrej myśli”.