Ujarzmiania Białej ciąg dalszy. Spokojniejszy sen mieszkańców osiedla Koszyckiego
Będzie to 2-kilometrowy odcinek brzegu Białej, biegnący w południowo-zachodniej części Tarnowa. To rejon osiedla Koszyckiego oraz pobliskich ogródków działkowych. Na tym terenie w prywatnych domach mieszka 2 tysiące osób. Zabezpieczenie przeciwpowodziowe powinno objąć 56 hektarów powierzchni.
Start jeszcze w tym roku
W tej chwili jest już zgoda wojewody w tej sprawie, który – jak słyszymy – wydał „rygor natychmiastowej wykonalności”. Wiemy też, że pieniądze na inwestycję wyłoży spółka Wody Polskie. Wkrótce ma zostać uzupełniona dokumentacja i jeszcze w tym roku mają zacząć się prace.
Protestów ze strony mieszkańców nie będzie, bo wcześniej wszystko dogadano z 50 właścicielami czterdziestu trzech działek, na których realizowana będzie inwestycja.
Z planów wynika, że maszyny będą pracowały na lewym odcinku rzeki, od południowej obwodnicy do wiaduktu przy ul. Krakowskiej.
Powstanie nowy wał, a przy okazji uda się zabezpieczyć skarpy rzeki w rejonie mostu przy ul. Krakowskiej, gdzie dziś biegnie żelbetowy bulwar.
Biała prawie całkiem w ryzach
Płynąca zachodnią częścią miasta rzeka już niejednokrotnie dawała się mocno we znaki Tarnowianom. Dochodziło do sytuacji, gdy rwący nurt rzeki prawie sięgał mostu przy Krakowskiej, właśnie w okolicach Koszyc. Wiele nieprzespanych nocy przeżyli też mieszkańcy Tuchowa czy Ciężkowic.
Mocno kwestię bezpieczeństwa na Białej poprawił system radarów ostrzegających przed zbliżającą się falą powodziową. Jego centrum znajduje się w Falkowej pod Ciężkowicami.
Radar co minutę wykonuje skany chmur znajdujących się w promieniu 70 kilometrów od koryta rzeki Biała. Oprócz tego przy jej dopływach umieszczono 20 wodowskazów. O zagrożeniu powodzią można informować nawet z 48-godzinnym wyprzedzeniem.
System uruchomiono w 2021 roku. Kosztował prawie 4 miliony złotych i na ów czas uchodził za najnowocześniejszy w kraju. Pieniądze w zdecydowanej większości pochodziły z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego. Swoje fundusze dał też Powiat Tarnowski.
Tarnów dużo spokojniejszy
Inwestycja przy osiedlu Koszyckim to ostatni etap większych prac przy regulowaniu tarnowskich fragmentów 100-kilometrowej rzeki. Wcześniej roboty odbywały się przy osiedlu Kolejowym, czyli na północ od obecnie planowanego placu budowy.
– Tam mamy odcinek 700 metrów, który chroni bezpośrednio mieszkańców osiedla Kolejowego, jak i pobliskie ogródki działkowe. Ale nie zapominajmy o inwestycji za 58 milionów złotych realizowanej na 13-kilometrowym odcinku między „Azotami" a Zakładami Mechanicznymi. Także na rzece Biała – dodaje Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa.
W kolejce czeka Wątok
Po uregulowaniu koryta Białej samorząd tarnowski chce również rozwiązać kwestię chimerycznego potoku Wątok, który przecina miasto od wschodu na zachód. Fragmenty rzeki są już ustabilizowane.
Jeszcze w okolicach 2000 roku, gdy prezydentem miasta był Józef Rojek, rozpoczęto prace umocnieniowe fragmentów koryta. Roboty realizowano od ul. J. Dąbrowskiego, na wysokości dawnej „Almy”, do mostu przy ul. Narutowicza, obok kościółka Matki Bożej Szkaplerznej. Ich efektem jest m.in. bulwar spacerowy od strony południowej.
Teraz, dzięki pieniądzom otrzymanym z funduszy szwajcarskich, miasto zamierza zabezpieczyć brzegi Wątoku na Rzędzinie, Grabówce, w pobliżu „mrówkowca” i dawnej kotłowni, gdzie dziś stoi „Lidl”. To od strony wschodniej.
W kierunku południowym jest plan zrobienia lepszych umocnień na wysokości Starego Cmentarza i XVI-wiecznego drewnianego kościółka na Terlikówce. Dokładnie zaś, przy wiadukcie kolejowym i drodze wylotowej na Tuchów. Obecne zabezpieczenia są już w tych okolicach nieco zmurszałe.