Ulewa w Bronowicach, słońce nad Krowodrzą. Czy Kraków jest gotowy na zmiany klimatu i powodzie?
– W Poznaniu czy w Gdańsku miasto jest w stanie zobligować prywatnych inwestorów do tego, żeby określoną ilość wody retencjonowali na swoim terenie. Podobne rozwiązanie należałoby wprowadzić u nas – przekonuje w rozmowie z LoveKraków.pl dr hab. inż. Stanisław Rybicki, profesor Politechniki Krakowskiej.
Ostatnio podsumowaliśmy działania miejskiej jednostki Klimat-Energia-Gospodarka Wodna, która miała zajmować się m.in. przystosowaniem miasta do zmian klimatu. Efekty tych zmian obserwowaliśmy w ostatnich latach: od niebezpiecznych dla zdrowia upałów po tzw. flash floods, czyli powodzie błyskawiczne. Takie powodzie mają miejsce po ulewnych deszczach: w zabetonowanych miastach (nie tylko w Krakowie) woda nie ma gdzie wsiąkać, studzienki kanalizacyjne nie wytrzymują, co w efekcie prowadzi do podtopień.
Okazało się, że niektóre inwestycje, ważne z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej Krakowa, wciąż pozostają na papierze. Jednak nie jest tak, że KEGW-owi nic się nie udało. Podsumowanie działań jednostki poniżej: