Ulewy nad Małopolską, służby w gotowości. „Sytuacja jest bardzo poważna”

Małopolska zmaga się ze skutkami intensywnych opadów deszczu i silnego wiatru i przygotowuje się na kolejne. Prognozy nie dają powodów do optymizmu – obowiązują ostrzeżenia najwyższego, III stopnia.

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zwołał posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. W naradzie wzięli udział wicewojewodowie, przedstawiciele służb i starostowie. Służby są postawione w stan pełnej gotowości.

Kolejna doba pod znakiem alertów

Wojewoda ostrzegał przed dalszymi intensywnymi opadami i możliwymi podtopieniami. – Sytuacja jest bardzo poważna. Możliwe są intensywne, nawalne opady deszczu, a w ich następstwie podtopienia. Małopolska została objęta kolejnym alertem RCB. Mamy ostrzeżenia III, najwyższego, stopnia. Apeluję o niezbliżanie się do wezbranych rzek. Nurt może być bardzo niebezpieczny, zwłaszcza w terenach górskich i podgórskich, a to tam może być najtrudniej. Wczoraj w nocy mieliśmy moment, gdy bez prądu było blisko 19 tys. odbiorców. Miejmy też to na uwadze, przygotujmy się na taką ewentualność – mówił Jan Krzysztof Klęczar.

Apelował też o rozwagę do wszystkich organizatorów wypoczynków na świeżym powietrzu. – Rozmawiałem z komendantem ZHP na temat obozów wędrownych w Małopolsce. Wczoraj ewakuowały się w Małopolsce dwa obozy harcerskie i to były bardzo dobre decyzje. Najbliższe dni nie są też najlepszym terminem na wycieczki górskie. Wichury mogą być też niebezpieczne np. dla żaglówek. Zabezpieczmy wszystko, co może być dla nas i dla innych zagrożeniem w przypadku burz i porywów wiatru. Także to teraz ważne, byśmy pomyśleli o osobach słabszych czy niesamodzielnych. Służby są na ten aspekt uwrażliwione – mówił.

Ostrzeżenia hydrologiczne III stopnia obejmują m.in. zlewnie Soły, Skawy, Raby i Dunajca. IMGW zapowiada dalszy wzrost poziomu wód – możliwe są przekroczenia stanów alarmowych. Prognozowana suma opadów miejscami może sięgnąć nawet 130 mm. Najtrudniejsza sytuacja spodziewana jest w nocy z 8 na 9 lipca oraz w ciągu dnia 9 lipca.

Najwięcej szkód w dwóch powiatach

Wśród dotkniętych obszarów znajdują się powiaty brzeski i bocheński – tylko tam odnotowano łącznie prawie 360 interwencji. Łącznie w Małopolsce zerwanych zostało 15 dachów na budynkach mieszkalnych, a uszkodzenia zgłoszono na 68 budynkach. Jeden z ratowników został poszkodowany.

W poniedziałkowy poranek bez prądu pozostawało ponad 2,2 tys. odbiorców, głównie w rejonie bocheńskim. Trwa usuwanie skutków burz i wichur. W Kętach wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe. Zbiorniki retencyjne w regionie mają zapas pozwalający przyjąć falę wezbraniową – odpływ ze zbiornika Dobczyce został już zwiększony.

Pomoc i bezpieczeństwo

Pomoc mogą otrzymać osoby dotknięte skutkami żywiołu. – Punktem wyjścia jest kontakt mieszkańca z Ośrodkiem Pomocy Społecznej. – przypomina wojewoda. Zasiłki doraźne sięgają 8 tys. zł, a w przypadku zniszczeń budynków – nawet 200 tys. zł.

W wielu miejscach lasy zostały zniszczone przez silny wiatr. Leśnicy apelują, by nie wchodzić do lasów – nadłamane konary i powalone drzewa mogą stanowić zagrożenie. W Nadleśnictwie Brzesko ewakuowano obóz harcerski.

Podobnie wygląda sytuacja w Tatrach. TPN odradza wszelką aktywność turystyczną w górach. Burze, śliskie szlaki, osuwiska i spadające kamienie mogą być niebezpieczne. Szczególnie ryzykowne jest przebywanie na graniach i w okolicach potoków.