W Krakowie dziki, wiewiórki i jeże połączą znaki. „To rozwiązanie się sprawdza”

Droga to dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo. Krakowscy radni apelują, by w mieście zastosować więcej znaków ostrzegawczych, które pozwolą uchronić m.in. dziki, wiewiórki czy też jeże.

– Zgłosili się do mnie mieszkańcy, zaniepokojeni losem wiewiórek, które często giną pod kołami samochodów w rejonach takich jak park Jordana, Błonia, Lasek Wolski czy Planty. Wiewiórki są oswojone z obecnością ludzi, chętnie korzystają z karmników i często przecinają jezdnie lub ścieżki rowerowe, co naraża je na śmiertelne niebezpieczeństwo – pisze radny miejski Piotr Moskała (KO).

Jak wskazuje, przykłady innych miast pokazują, że możliwe jest wprowadzenie odpowiednich oznaczeń. – W Warszawie funkcjonują już znaki „Uwaga na wiewiórki”, a w Krakowie – znaki ostrzegawcze „Uwaga na jeże”, które cieszą się pozytywnym odbiorem społecznym – tłumaczy.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jakie pomysły ma radny?

Piotr Moskała oprócz wprowadzenia znaków ostrzegawczych „Uwaga na wiewiórki” w lokalizacjach wskazanych przez mieszkańców i służb miejskich jako potencjalnie niebezpiecznych dla zwierząt zaproponował też, by skonsultować się w tej sprawie z odpowiednimi jednostkami. Wskazuje m.in. na Zarząd Zieleni Miejskiej, Zarząd Dróg Miasta Krakowa oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.

To jednak nie wszystko. Radny wskazuje też, że należy przeprowadzić kampanię informacyjną zwiększającą świadomość mieszkańców na temat ochrony drobnych zwierząt w przestrzeni miejskiej.

Wierzę, że podjęcie takich działań wpisuje się w dążeniu Krakowa do bycia miastem przyjaznym przyrodzie i mieszkańcom, a także świadczy o naszej wrażliwości na los dzikich zwierząt, z którymi dzielimy wspólną przestrzeń
Piotr Moskała
Znak ostrzegawczy
Znak ostrzegawczy
ZZM w Krakowie

Głosów „za” jest więcej

Z podobnym apelem do władz miasta zwróciła się także radna Agnieszka Paderewska (PiS). 

– W wielu miastach w Polsce – również w Krakowie – zostały ustawione znaki ostrzegawcze dotyczące bezpieczeństwa jeży w mieście. Dzięki temu liczba rozjechanych jeży znacznie zmalała. W trosce o bezpieczeństwo wiewiórek, które równie często padają ofiarą śmiertelnej kolizji z samochodem, zwracam się z prośbą o pilne podjęcie konsultacji i ustawienia znaków ostrzegawczych w miejscach, gdzie zwierzęta narażone są na szczególne niebezpieczeństwo – pisała.

Radna Paderewska wskazała szczególnie na rejon ul. Kleeberga. 

Jestem pewna, że inicjatywa spotka się z przychylnością mieszkańców i pozytywnie wpłynie nie tylko na bezpieczeństwo wiewiórek, ale także na wizerunek miasta
Agnieszka Paderewska

Znaki dla ... dzików?

Nieco wcześniej radna Edyta Sikora (KO) zawnioskowała o ustawienie znaków ostrzegawczych przy ul. Morcinka. Jak podkreślała, dzikie zwierzęta regularnie pojawiają się na drodze i mogą powodować wypadki.

W interpelacji skierowanej do prezydenta Aleksandra Miszalskiego radna opisywała problem, na który zwracali uwagę zarówno mieszkańcy dzielnicy Wzgórza Krzesławickie, jak i osoby codziennie przejeżdżające tą trasą do pracy. Ul. Morcinka przecina tereny, gdzie żyją dzikie zwierzęta – w ostatnich miesiącach coraz częściej można tam spotkać sarny, dziki, lisy czy zające.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Radna podkreśliła, że mieszkańcy okolicy przyzwyczaili się do obecności zwierząt i jeżdżą uważniej, ale problem mają kierowcy spoza dzielnicy. Niespodziewane pojawienie się zwierzęcia na jezdni może spowodować gwałtowną reakcję i niebezpieczną sytuację.

Dlatego Edyta Sikora apelowała o ustawienie znaków A-18b „dzikie zwierzęta” wzdłuż całej ul. Morcinka. Radna w swoim piśmie zaznaczyła, że sygnały od mieszkańców o zwierzętach na drodze pojawiają się niemal codziennie i nie można już traktować ich jako incydentalnych.

Co na to miasto?

Wiceprezydent miasta Stanisław Kracik w odpowiedzi na apel radnej Sikory zapewnił, że wydział gospodarki komunalnej i infrastruktury wystąpi do wydziału środowiska, klimatu i powietrza w celu potwierdzenia, że wskazana lokalizacja znajduje się na szlaku migracyjnym dzikich zwierząt

– W przypadku uzyskania takiego potwierdzenia, zostanie opracowany projekt stałej organizacji ruchu wprowadzający znaki ostrzegawcze A-18 b („zwierzęta dzikie”) w odpowiednich lokalizacjach. Zarząd Dróg Miasta Krakowa po otrzymaniu z wydziału gospodarki komunalnej i infrastruktury zatwierdzonego projektu organizacji ruchu, wdroży go w terenie, po zabezpieczeniu środków finansowych na ten cel – wyjaśnił.