W Lasku Wolskim przygotowywali się do 16. PZU Cracovia Maraton. Teraz trenują moc
Kolejny krakowski maraton już 30 kwietnia. Jak co niedzielę, biegacze spotkali się, by wspólnie potrenować. Tym razem nie wokół Tauron Areny Kraków, a w Lasku Wolskim.
Kilkadziesiąt osób spotkało się o godzinie 10 na parkingu pod kopcem Kościuszki. Następnie przebiegli do Lasku Wolskiego przez Sikornik, poćwiczyli na pętli wokół ZOO i powrócili pod kopiec. Był to jeden z tak zwanych treningów wyjazdowych. Większość spotkań odbędzie się wokół Tauron Areny, ale planowane jest również szlifowanie formy w Puszczy Niepołomickiej.
Do startu 16. PZU Cracovia Maraton zostały dokładnie trzy miesiące. – Niby dużo czasu, ale to już naprawdę ostatni dzwonek, by sensownie przygotować się do startu – przyznają trenerzy z AZS AWF Kraków Masters. W niedzielę biegacze pracowali nad siłą i nad tym elementem skupią się również w lutym.
Trenerzy pilnowali również, by panie i panowie nie biegali za szybko. W czasie rozbiegań i wybiegań maksymalne tętno podczas biegu powinno być nie wyższe niż 130/140 uderzeń serca na minutę. – Ma być wolno i długo. Nie zawsze: więcej, szybciej, mocniej jest dobrą taktyką na sukces w biegu maratońskim – podkreślają.