W tych miejscach w Krakowie odór najbardziej dokucza mieszkańcom. Problem generuje oczyszczalnia, ale i … restauracje
Mieszkańcy Krakowa mogą zgłaszać uciążliwości odorowe m. in.za pośrednictwem infolinii miejskiej – Krakowskiego Centrum Kontaktu – od poniedziałku do piątku, w godz. 7:40–15:30, pod numerem telefonu 12 616 55 55, za pośrednictwem Krakowskiego Portalu Usług Miejskich (KPUM), który działa pod adresem internetowym kontakt.krakow.pl, a także w aplikacji mKraków.
– Od 1 marca do 14 lipca wpłynęło 111 zgłoszeń dotyczących uciążliwości odorowych na terenie Krakowa – wylicza Dominika Jaźwiecka z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa. Jak udało nam się dowiedzieć, zgłoszenia dotyczą głównie przykrych zapachów kanalizacyjnych, z oczyszczalni, z restauracji, zapachu zgnilizny i zapachu siarkowego.
– Najczęstsze lokalizacje to: Rybitwy, Płaszów, Bagry, Podgórze Duchackie, ul. Mierzeja Wiślana, ul. Walerego Sławka i ul. Bociana – informuje przedstawicielka krakowskiego magistratu.
„Każde zgłoszenie rozpatrywane indywidualnie”
– Każde zgłoszenie dotyczące uciążliwości odorowej, które trafia do Urzędu Miasta Krakowa, jest rozpatrywane indywidualnie w zależności od rodzaju i źródła odoru. Zgłoszenia związane z zapachami o charakterze ściekowym – pochodzącymi, np. z oczyszczalni lub kanalizacji – są przekazywane do Wodociągów Miasta Krakowa S.A., które weryfikują, a następnie podejmują stosowne działania w celu rozwiązania problemu – mówi nam Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu.
Dalej dowiadujemy się też, że w przypadku, gdy źródłem odoru są zakłady, które posiadają decyzje zezwalające na prowadzenie działalności dotyczącej gospodarki odpadami lub pozwolenia zintegrowane, sprawa kierowana jest do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Krakowski magistrat tłumaczy nam, że inspektorat ten, w ramach swoich uprawnień może przeprowadzać kontrolę tych podmiotów pod kątem zgodności z przepisami prawa. – Sprawy są również przekazywane do Marszałka Województwa Małopolskiego w Krakowie, który odpowiada za wydawanie tych decyzji oraz kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska – tłumaczy urzędniczka.
Co ze zgłoszeniami, które dotyczą uciążliwości z restauracji? Krakowski magistrat tłumaczy nam, że są one przekazywane do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie oraz Państwowego Inspektora Sanitarnego, którzy podejmują działania zgodnie ze swoimi kompetencjami.
To sprawy priorytetowe
Krakowski magistrat zapewnia, że identyfikacja zgłoszenia jest podejmowana „bez zbędnej zwłoki”. – Konieczność ograniczenia uciążliwości odorowej jest sprawą niebudzącą żadnych wątpliwości, jednakże jest to problem skomplikowany zarówno pod względem prawnym, jak i technologicznym. Należy mieć również na uwadze fakt, że modernizacja procesów technologicznych, hermetyzacja obiektów itp. powodujących uciążliwości wymaga nakładów finansowych i ich realizacja nie zawsze może nastąpić w trybie natychmiastowym – zapewnia Tabaszewska.
Trwa pilotażowy program
W odpowiedzi na liczne skargi na uciążliwe zapachy w południowo-wschodnim Krakowie, miasto we współpracy z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania (MPO) i Wodociągami Miasta Krakowa – rozpoczęło pilotażowy program intensywnego mycia ulic. Rozpoczął się wraz z początkiem lipca i potrwa do końca września.
– Program polega na cotygodniowym myciu przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania ulic wytypowanych przez Wodociągi Miasta Krakowa S.A. na podstawie analizy zgłoszeń z poprzedniego roku. Do zmywania ulic wykorzystywana jest „woda z odzysku” – wyjaśnia przedstawicielka biura prasowego UMK. Wśród ulic, które zostały objęte pilotażowym programem znalazły się m.in.: Fatimska i jej odnogi, Gliniana, Goszczyńskiego (boczne sięgacze), Grochowa, Płaszowska (odcinki boczne), Przewóz (odcinki boczne), Zbrojarzy i wiele innych.
Program finansowany jest z budżetu Miasta Krakowa. – Po zakończeniu programu Wodociągi Miasta Krakowa przeprowadzą analizę skuteczności podjętych działań, zwracając uwagę na zgłoszone w tym okresie interwencje z rejonów objętych pilotażem – podkreśla Tabaszewska.