Wakacyjna „pamiątka” początkiem wielkich problemów

Lipiec to miesiąc, w którym na dobre rozpoczyna się wzmożony ruch turystyczny. Chcąc zachować jak najwięcej wspomnień oprócz zdjęć i filmów, przywozimy różne pamiątki. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że niewinna wakacyjna „pamiątka” może okazać się początkiem wielkich problemów. Wiedza na temat tego, jakie towary możemy ze sobą przywieźć, nadal jest niewielka, a złamanie przepisów grozi nawet pięcioletnim więzieniem.

Wstępem do poznania postanowień Konwencji Waszyngtońskiej powinno być zapoznanie się z terminem „okaz”. Choć pozornie wydaje się on bardzo ogólny, przepisy jasno definiują jak go należy rozumieć. Jest to każde zwierzę lub roślina gatunku chronionego, żywe lub martwe, a także każda jego część lub produkt pochodny.

Tak więc, jako okaz traktowane są wszelkiego rodzaju trofea myśliwskie, wyroby z kości, rogów, zębów zwierząt, biżuteria, torebki, buty, portfele czy paski do spodni wykonane ze skór węży, krokodyli, waranów, a także lekarstwa zawierające sproszkowane fragmenty zwierząt lub roślin – określane jako  „medycyna orientalna”.

– Przywóz lub wywóz takich okazów jest zabroniony jeżeli nie zostały spełnione odpowiednie warunki, czyli osoba która przewozi takie okazy, nie posiada odpowiednich zezwoleń lub świadectw – potocznie nazywanych dokumentami CITES – tłumaczy przedstawiciel biura prasowego Ministerstwa Finansów.

Krokodyl, rafa koralowa, storczyk…

Gatunków zagrożonym wyginięciem, głównie poprzez działalność człowieka, jest już kilkadziesiąt tysięcy, z czego około 10 tysięcy to zwierzęta. Są one ujęte na specjalnych listach i objęte kompleksową ochroną. Między innymi krokodyle, niedźwiedzie, lamparty, lwy, węże, rysie, kawałki rafy koralowej, kaktusy, storczyki czy niektóre papugi to gatunki, z których najczęściej wykonywane są różnego rodzaju pamiątki masowo są sprzedawane turystom w czasie wycieczek zagranicznych. Wiele osób nadal nie wie, że na ich przywóz wymagane jest posiadanie niezbędnych dokumentów.

Jak tłumaczy przedstawiciel resortu, turysta, który wyjeżdża na wycieczkę stykając się z wystawianymi „pamiątkami” odnosi wrażenie, że wykonywanie takich wyrobów jest tradycyjną czynnością miejscowej ludności, a wszystko dzieje się legalnie i w sposób kontrolowany, co obecnie zazwyczaj nie ma miejsca.

– Tak było najprawdopodobniej kiedyś, kiedy takie rzeczy były wykonywane wyłącznie na potrzeby mieszkańców danego regionu. Dzisiaj zwierzęta giną tysiącami, zabijane na potrzeby ruchu turystycznego. Zwierzęta te najczęściej są pozyskiwane z naturalnego środowiska, ponieważ taka forma czerpania korzyści jest formą najprostszą i najtańszą. Tak więc w stosunku do określonych gatunków to ruch turystyczny i popyt na tego typu wyroby doprowadził do zagrożenia ich istnienia. Wyjeżdżając na wakacje pamiętajmy o tym – radzi.

Kraje trzecie = dodatkowe wymogi

Warto pamiętać, że przywóz wielu towarów z krajów trzecich na obszar celny Unii Europejskiej wymaga spełnienia dodatkowych kryteriów. Chodzi np. o obowiązek przeprowadzenia kontroli sanitarnej, weterynaryjnej, określonych prawem dokumentów w czasie kontroli granicznej przez wyspecjalizowane służby.

Kontroli polega m.in. żywność pochodzenia zwierzęcego, produkty lecznicze, zwierzęta domowe czy zabytki. W przypadku wywozu towarów z Polski do państwa trzeciego należy zapoznać się z wymaganiami ustanowionymi w danym państwie.